dietetyk wrocław AAAA

Strefa czasowa: UTC + 2





Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 
  Drukuj | Powiadom znajomego

Zdrowie i pieniądze
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2020-08-29, 21:23 
Zdrowie i pieniądze
Data publikacji: 25.06.2007
Schemat jest prosty. Tradycyjna medycyna zabija, służąc fabrykom produkującym lekarstwa,
które napędzają ekonomię. Nad całym tym procesem czuwają media i przekupni naukowcy.
Gdzieś na końcu tego łańcucha znajduje się chory pacjent, który traktowany jest najczęściej
tylko, jako skarbonka opłacająca to wszystko.
TRADYCYJNA MEDYCYNA ZABIJA
Według medycznej publikacji naukowej “Journal of the American Medical Association”, w
samych Stanach Zjednoczonych z powodu pomyłek lekarskich co roku umiera 250 tys.
pacjentów. Pomyłki medyczne są w USA wymieniane na trzecim miejscu, wśród powodów
śmierci pacjentów, po chorobach sercowych i nowotworowych.
W USA umiera rocznie 12 tys. pacjentów w trakcie niekoniecznej operacji, 7 tys. z powodu
pomyłek medycznych w szpitalach, 20 tys. z powodu pomyłek szpitalnych, 80 tys. z powodu
infekcji, których nabawili się w szpitalach i 106 tys. z powodu negatywnych skutków
działania lekarstw. Amerykańska medycyna, jedna z najbardziej postępowych i
najnowocześniejszych na świecie, stała się ogromną fabryką śmierci.
Pod względem śmiertelności, wynikającej z pomyłek medycznych, Stany Zjednoczone
zajmują 12 miejsce (2 od dołu) w porównaniu z 13 innymi, najbardziej uprzemysłowionymi
krajami. Pozycja ta została potwierdzona w rankingu, prowadzonym przez Światową
Organizację Zdrowia, która przyznała USA 15 miejsce na 29 badanych krajów. Przy czym,
pod względem zaawansowania technologii medycznej, Stany Zjednoczone ustępują tylko
Japonii.
Media usiłując wytłumaczyć obywatelom te przerażające akty, wytwarzają ogólne pojęcie o
tym, ze Amerykanie zachowują się niezdrowo. Piją, palą i strzelają do siebie na ulicach.
Przeciętny mieszkaniec USA myśli, ze choroby powodowane są przez używanie takich a
takich tłuszczów, przez nadmierną otyłość itd. Tymczasem okazuje się, ze wcale tak nie jest.
W Stanach Zjednoczone występuje bardzo mała ilość palących mężczyzn w porównaniu z
innymi badanymi krajami. Wynosi ona od 26% w Szwecji, do 61% w Japonii. W USA tylko
28%. Pod względem ilości palących kobiet od 14% w Japonii, do 41% w Danii, Stany
Zjednoczone plasują się w czołówce, z liczbą 24%. Ameryka zajmuje 5 miejsce na tej liście
pod względem konsumpcji alkoholu, 5 miejsce pod względem wysokości cholesterolu i pod
względem konsumpcji niebezpiecznych tłuszczów zwierzęcych. Jak więc widzimy,
Amerykanie, w porównaniu do mieszkańców innych uprzemysłowionych państw, żyją bardzo
zdrowo.
Co więc naprawdę zabija Amerykanów? Zrobienie biznesu z medycyny, czyli doprowadzenie
do takiej sytuacji, w której lekarze są tak przemęczeni i sfrustrowani, iż popełniają pomyłki.
Pomyłki te powodują więcej zgonów niż wypadki drogowe. Personel medyczny zdaje sobie
sprawę z tej sytuacji i od dawna nawołuje do usprawnienia szpitali. Nic to jednak nie zmienia,
ponieważ w szpitalach ważniejszy jest dyrektor ekonomiczny, niż dyrektor medyczny.


Zgłoś post
Góra
  
Cytuj  

Re: Zdrowie i pieniądze
PostNapisane: 2020-08-29, 21:24 
ZBIOROWY OBŁĘD
Jest to zjawisko, które odczuwamy na co dzień. Polega na tym, ze jeżeli większość ludzi w
coś wierzy, to musi to być prawdą. Aby wytworzyć zbiorowy obłęd, czy to w nauce, w
polityce, czy też w medycynie, potrzebne są niemałe pieniądze. Ktoś solidnie płaci za
wytwarzanie powszechnego mniemania, ze: leki wracają zdrowie, szczepionki uodparniają,
lekarstwo na raka jest już niemal w zasięgu ręki, kiedy dziecko jest chore potrzeba mu dać
Tylenol , szpitale są czyste i bezpieczne, Stany Zjednoczone posiadają najlepszą na świecie
opiekę medyczną itd. Są to czyste iluzje, które kosztują miliardy dolarów. Jest to zbiorowy
obłęd.
Korzenie tego obłędu można znaleźć w psychologii. Edward L. Bernays zapożyczył niektóre
idee od Zygmunta Freuda i zaaplikował je amerykańskim masom. Te połknęły haczyk bez
żadnych pytań. Najpierw Bernays brał pod lupę dany produkt, lub ideę. Dokładnie analizował
jego cechy a następnie wykorzystywał część z nich by wykreować powszechne wrażenie na
jego temat, które następnie promowane było w mediach.
Pierwszym zadaniem Bernaysa, gdy pracował dla Komitetu Publicznej Informacji, była
pomoc w ,,sprzedaniu” amerykańskim obywatelom idei I Wojny Światowej. Wysłano
żołnierzy do Europy pod pozorem czynienia świata bezpiecznym dla demokracji. Tę samą
idee sprzedano ich rodzinom. Wkrótce niemal cały naród amerykański był w stanie
,,demokratycznego obłędu”.
Kilka lat później Bernays ,,sprzedał” Amerykanom następny obłęd, popularyzując papierosy
wśród kobiet. Obłęd ten osiągnął monstrualne rozmiary, gdy Brygady Wolnościowe
sufrażystek maszerowały w masowych pochodach, ostentacyjnie paląc papierosy. W
świadomości amerykańskich kobiet powstał obraz, zgodnie z którym palenie papierosów było
symbolem wolności. W imię tej wolności kobiety nie tylko niszczyły swoje płuca, ale również
narażały zdrowie nienarodzonych dzieci. Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne,
skupiające najwybitniejszych lekarzy oficjalnie twierdziło, ze papierosy są pożyteczne dla
zdrowia. Kto nie wierzy niech uda się do biblioteki i pożyczy sobie magazyny ,,TIME” albo
,,LIFE” z lat 40 i 50-tych. Reklamy papierosów były nie tylko popierane przez lekarzy, ale też
podpisywane przez towarzystwa medyczne.
Zadaniem Barnaysa było wytworzenie obrazu, w którym produkt, albo idea znalazłaby się w
pozytywnym świetle. Sam Barnays mówił, ze: naród to stado owiec, które musi być
prowadzone. Podczas tego ,,prowadzenia” najlepsze wyniki osiąga się w sytuacji, kiedy naród
nie wie, ze jest prowadzony. Idee Barnaysa i jego sposób prowadzenia relacji publicznych
były jak woda na młyn wielkich korporacji, które właśnie się rodziły. Korporacje, aby
sprzedawać swoje produkty potrzebowały inteligentnych kłamstw. Barnays dostarczał im tych
kłamstw. Wkrótce dostał tyle zamówień, ze nie mógł ich przerobić. Jego technikę zaczęły
wykorzystywać: Philip Morris, Allstate, Tobacco Industry, Coors, Shell Oil, Bśing, General
Motors, Pfizer, Monsanto, Ciba Geigy, DuPont, Standard Oil, General Mills, Goodyear,
Union Carbide, Eli Lilly, Chlorox, Procter and Gamble, Dow Chemical i wiele innych.
Kompanie te, przy pomocy wcześniej wspomnianych technik, przez dziesięciolecia
wytwarzały w ludzkich umysłach stereotypy i połączenia pojęć. I tak: przemysł
farmaceutyczny kojarzy się ze szczepionkami, oczyszczanie wody - z chlorem, dioksyny - z
globalnym ociepleniem i dziurą ozonową, benzyna - z badaniami naukowymi nad lekarstwem
na raka, zanieczyszczenia oceanów - z przemysłem drzewnym, obrazy gwiazd muzyki i filmu
- z kryzysami na naszej planecie i pomocą ofiarom katastrof. Przykładów można by mnożyć.


Zgłoś post
Góra
  
Cytuj  

Re: Zdrowie i pieniądze
PostNapisane: 2020-08-30, 12:20 
METODY TWORZENIA ZBIOROWEGO OBŁĘDU
Aby ludzie nie wiedzieli, ze się nimi manipuluje, najbardziej efektywnym sposobem jest
zaangażowanie trzeciej strony. Ta trzecia strona, zupełnie niezależnie, wydaje pozytywną
opinię o danym towarze. Na przykład, jeżeli firma produkująca samochody powiedziałaby, ze
globalne ocieplenie jest oszustwem, nikt by w to nie uwierzył, ponieważ firma ta, z racji
wytwarzanego produktu, jest zainteresowana takim podejściem do sprawy. Co robi wówczas
firma, by zwiększyć swoją wiarygodność? Skrycie wynajmuje niezależny instytut badawczy,
na przykład Global Climate Coalition, który prezentuje naukowy raport, ze istotnie ocieplenie
globalne jest fikcją.
Takich ,,niezależnych” instytutów badawczych jest tysiące. Każdy, kto ma pieniądze, może
wynająć je sobie jak samochód. Wcześniej oczywiście wynajmujący musi określić parametry
i wnioski, jakie mają wypływać z badań ,,naukowych”.
Większość z tych instytutów, finansowana jest przez wielkie korporacje. Jeżeli korporacja
chce przekazać publice jakąś wygodną dezinformację, instytuty te ogłaszają, ze dokonały
jakiegoś epokowego odkrycia (breakthrough). Wiadomość o takim ,,odkryciu” wędruje
następnie do mediów, które modelują ją w taki sposób, by została przez ludzi odebrana jako
wiadomość prasowa. Dziennikarze nie zagłębiają się w epokowość danej wiadomości. Nie
ewaluują jej i nie konsultują z ludźmi znającymi się na rzeczy. Po prostu, bezkrytycznie
przyjmują to, co się im ogłosi, ponieważ przyszło to z niezależnej instytucji naukowej.
Przekazują to dalej.
Narzędziem do kreowania zbiorowego obłędu jest język. Wraz z nabywaniem doświadczenia
w tym, jak kształtować wspólne punkty widzenia, Edward Bernays i Ivy Lee zaczęli
opracowywać wytyczne do kreowania opinii publicznej. Szybko stwierdzili, ze tłum skupia
swoją uwagę na emocjach, a nie faktach. Tłum nie myśli racjonalnie, dlatego by kształtować
jego opinię należy się skupić na sposobie prezentacji, a nie na logice. W ten sposób
wykreowano kilka kanonów sterowania tłumem: technologia jest sama w sobie religią, jeżeli
ludzie nie potrafią samodzielnie myśleć danie im prawdziwej demokracji jest niebezpieczne,
ważne decyzje powinny być podejmowane tylko przez ekspertów, nigdy nie mów kłamstw,
które można łatwo zdemaskować, zawsze koncentruj się na opisach faktów a nie na nich
samych.
Wytypowano odpowiednie słownictwo, które działa na emocje i zastępuje logiczne
słownictwo opisujące zdarzenie. Na przykład, stosuje się słowa klucze, które powtarzane są
do granic obłędu.
Kiedy ,,niezależny” instytut International Food Information Council zajmował się
uświadomieniem opinii publicznej na temat bezpieczeństwa spoŜywania genetycznie
modyfikowanej żywności, zastąpił słowa negatywne słowami neutralnymi, lub pozytywnymi.
Słowa: chemiczne, manipulacja, naukowcy, podział genów, promieniowanie, biotechniczne,
eksperyment, ruleta, przypadkowe, pieniądze, DNA, Hitler itp., zastąpiono słowami: hybrydy,
wybór, różnorodność, organiczne, natura, korzyści, ziemia, postęp, piękno, farmer,
krzyżówki.
Pod wpływem postępu prac badawczych na temat masowej kontroli,do wymienionych
strategii doszły w ostatnich latach inne, niezwykle efektywne: dehumanizowanie i atakowanie
przez przezwiska i przylepianie metek, uogólnianie za pomocą emocjonalnie pozytywnych
słów, kiedy próbuje się coś ukryć należy używać wysoce naukowego języka, grać na czas i
nieustannie odwracać uwagę odbiorcy, otrzymać poparcie od gwiazd, wyznań, znanych
sportowców i zwykłych ludzi spotkanych na ulicy wszyscy wymienieni nie mogą posiadać
wiedzy na temat tego, co mówią, należy używać formy ,,my milionerzy nie różnimy się
niczym od was szaraczków wszystkim nam zależy na wspólnym dobru”.


Zgłoś post
Góra
  
Cytuj  

Re: Zdrowie i pieniądze
PostNapisane: 2020-08-30, 17:54 
NAUKA CZY BIZNES
Innym narzędziem do kreowania zbiorowego obłędu jest nauka ,,do wynajęcia”. Polega ona
na dołączaniu do wątpliwych prac naukowych nazwisk znanych autorytetów. Często
nazwiska dołączane są tak sprytnie, ze wymienieni naukowcy nawet o tym nie wiedzą.
Konsekwencją tej metody jest to, ze dziennikarze nie mają nawet świadomości, ze dana
informacja jest totalnie sfabrykowana.
W 1922 roku, General Motors odkrył, ze poprzez dodanie ołowiu do benzyny można
zwiększyć moc silnika. Kiedy podniosły się głosy na temat niebezpieczeństwa związanego z
takimi praktykami, przedstawiciele GM zapłacili Bureau of Mines, by przeprowadzić
naciągane badania, które udowodniłyby, ze wdychanie ołowiu nie jest szkodliwe dla zdrowia.
Badania przeprowadzono, a ich wyniki opublikowano. Założyciel słynnego instytutu badań
medycznych, Sloan-Kettering Memorial, był również dyrektorem General Motors. Przez jakiś
dziwny przypadek instytut opublikował raport, w którym stwierdzał, ze ołów znajduje się w
ludzkim organizmie i dlatego organizm doskonale sobie radzi z eliminacją jego szkodliwych
skutków.
Naukowiec przystępuje do pracy naukowej, by odkryć prawdę. Najpierw formułuje hipotezę.
Następnie próbuje określić prognozy dla tej hipotezy. Potem testuje prognozy. Ostatecznie
określa, czy jego prognozy się potwierdziły podczas testów. Dopiero na tej podstawie odrzuca
(w większości przypadków), lub przyjmuje hipotezę, albo ją modyfikuje. Są to znane i od
wieków stosowane pryncypia metod badawczych. Są one tak pomyślane, aby wyeliminować
możliwość naciągania badań naukowych. Taki schemat nie był oczywiście w smak wielkim
korporacjom. Dlatego naukowiec z Uniwersytetu Bostońskiego, doktor David Ozonoff, zaczął
traktować naukę jako żywy organizm, który wzrasta i rozwija się. Jako taki musi być
popierany i hołubiony. To popieranie i hołubienie ma się odbywać poprzez dofinansowanie
korporacyjne nauki. Koło się zamknęło.
Biznes zdobył całkowitą kontrolę nad badaniami naukowymi.
Uważna osoba bardzo łatwo może odróżnić korporacyjnie dotowane badania naukowe, od
badań prawdziwych. Po pierwsze, prawdziwe badania naukowe wymieniają i egzaminują
swoje słabe strony. Naukowcy naciągacze, nigdy nie przyznają się, ze ich badania mogą
posiadać słabe strony. Innym sposobem rozróżnienia prawdziwych badań naukowych od
naciąganych jest ich temat. Większość korporacji sprzeciwia się prowadzeniu badań na temat
zdrowia publicznego i środowiska. Dzieje się tak dlatego, iż korporacje promują tylko iluzję
ochrony zdrowia i środowiska.
Korporacyjnie finansowane badania naukowe zaczynają się od konkluzji. Zadaniem
naukowców nie jest sprawdzanie, poprzez odpowiednie testy, czy ta konkluzja jest
prawidłowa, lecz taki dobór testów, który pozwala udowodnić, ze jest ona prawidłowa.
Dopiero kiedy to nastąpi, naukowcy otrzymują swoje wypłaty. W centrum uwagi znajduje się
nie nauka, ale obraz tej nauki. Niektórzy naukowcy, najczęściej bezrobotni, lamentują, ze
nauka stała się tylko towarem na sprzedaż. Korporacje finansują w coraz większym stopniu
badania prowadzone na uniwersytetach i w coraz większym stopniu decydują o doborze kadr
uniwersyteckich.
Kiedy atakowane są grupy broniące środowiska, albo medycyna alternatywna, używa się
znowu odpowiednio dobranego słownictwa takiego, jak: alarmująca histeria,
nieodpowiedzialność, fobia, oszustwo, nienaukowe podejście, brak odpowiedzialności itd.
Ludzie używający tych słów przechodzą bardzo rygorystyczny i wyspecjalizowany trening.
Używają także retoryki broniącej niebezpiecznych metod i produktów, jako zabezpieczającej
ludzi i środowisko. Na przykład, genetycznie modyfikowana żywność jest konieczna, by
wyeliminować głód na świecie, podczas gdy zabija ona prawdziwe rolnictwo. Albo,
genetycznie modyfikowana żywność eliminuje konieczność używania niebezpiecznych,
sztucznych nawozów, podczas gdy żywność tę promują najczęściej kompanie, które zajmują
się produkcją tych nawozów.


Zgłoś post
Góra
  
Cytuj  

Re: Zdrowie i pieniądze
PostNapisane: 2020-08-30, 19:58 
INFORMACJA TELEWIZYJNA A ZDROWIE
Na antenie telewizyjnej trudno znaleźć program informacyjny (dezinformacyjny), który nie
podejmowałby w taki czy inny sposób tematyki zdrowia. Nie ma kanału telewizyjnego, który
nie emitował by reklam najnowszych i nieco starszych prochów. Przemysł farmaceutyczny,
wytwarzający ponad 500 miliardów dolarów rocznie, również korzysta z dobrodziejstw
wszędzie docierającej telewizji, wykorzystując telewizyjny efekt programowania naszych
mózgów.
Wielokrotnie na łamach ,,Infonurtu” uczyliśmy Państwa na konkretnych przykładach, jak
można się przeciwstawić temu programowaniu. Odnosi się to w tym samym stopniu do
telewizyjnych wiadomości na temat zdrowia.
Ponieważ głównym zadaniem serwisów informacyjnych jest wzbudzanie strachu wśród
telewidzów, niezadowolenia z życia i niepewności, to samo dotyczy informacji na tematy
medyczne i na temat lekarstw. Dzięki takiej działalności TV i innych mediów, nasze mózgi z
roku na rok są coraz bardziej ,,wyprane”. Czujemy się coraz bardziej sfrustrowani i bezradni.
Przerzucamy się z informacji na informację, szczególnie wtedy, gdy jesteśmy ciężko chorzy i
nagle widzimy, ze informacje te wzajemnie sobie zaprzeczają. W tym miejscu musimy
pamiętać, ze jeżeli zobaczymy coś na antenie TV, wcale nie znaczy to, iż musi to być prawdą.
W publikacji naukowej ,,The New England Journal of Medicine” w artykule: ,,Drug
Companies Triple Money on Direct- to-Consumer Drug Ads” stwierdza się, ze: Od połowy lat
90- tych, kompanie farmaceutyczne potroiły wydatki na reklamę lekarstw wydawanych na
receptę. Posunięcie to przyniosło zamierzone rezultaty. Ludzie zaczęli wydawać na lekarstwa
wielokrotnie więcej pieniędzy niż dotychczas. W takiej sytuacji lekarze-naukowcy zaczęli się
zastanawiać, czy istotnie szeroko reklamowane w telewizji lekarstwa służą zdrowiu pacjenta.
Stwierdzono, ze: istnieją poważne poszlaki, ze część lekarstw, których kupuje się coraz
więcej w wyniku kampanii reklamowej, nie poprawia opieki medycznej. W latach 1996 do
2000, ilość pieniędzy wydanych na reklamy lekarstw podskoczyła z 791 milionów do 2,5
miliarda dolarów. Obecnie wynosi ona ok. 3 miliardy dolarów. Większość reklam zasiliła
fundusze stacji telewizyjnych.
Broniąc się przed zarzutami, według których z medycyny robi się potężny biznes,
amerykańskie Ministerstwo Zdrowia twierdziło, ze reklamy podnoszą wiedzę społeczeństwa.
W tym samym czasie, dr Sidney Wolfe z Public Citizen Health Research Group w
Waszyngtonie, podkreślał, ze: duża liczba ludzi nieprawidłowo wierzy, ze FDA
(Amerykańskie Ministerstwo Zdrowia) przegląda wszystkie reklamy zanim pojawią się one
na antenie i pozwala na zamieszczanie tylko reklam lekarstw, które nie tylko są bezpieczne,
ale i najbardziej efektywne. Czyli Amerykanie wierzyli, ze lekarstwa reklamowane w
telewizji są aprobowane i rekomendowane przez lekarzy. Wolfe zaczął namawiać do
ściślejszej kontroli reklam. Powiedziano mu, ze przerwanie emisji reklam środków
szkodliwych jest antykonstytucyjne.
Próbując znaleźć rozwiązanie dla tego palącego problemu, zaproponowano, by lekarze i
ośrodki edukacyjne zorganizowały publiczną kampanię na temat szkodliwości i efektów
ubocznych reklamowanych lekarstw. Zasugerowano również, by informacje na te tematy
podawali lekarze w swoich gabinetach. Ponieważ państwo nie posiada pieniędzy na
prowadzenie szkoleń tego typu, które zaprzeczałyby reklamom telewizyjnym, a lekarze nie
mają czasu, by uświadamiać swoich pacjentów, do dzisiaj na ekranach naszych telewizorów
przewijają się reklamy bardzo szkodliwych i nieraz wręcz niebezpiecznych lekarstw.
Sytuacja jest tym trudniejsza, ze lekarze bardzo często sami opłacani są przez wielkie
kompanie farmaceutyczne, za rekomendowanie swoim pacjentom takich, czy innych
lekarstw. Lekarstwa te w wielu przypadkach są nieadekwatne, za słabe, lub wręcz
niepotrzebne. Zdarzały się przypadki, ze lekarze otrzymywali od producentów lekarstw ulotki
reklamowe i tylko na tej podstawie przepisywali pacjentom najnowsze i dopiero co
zaaprobowane lekarstwa. Za tę działalność otrzymywali od producentów znaczne gratyfikacje
i prezenty.
Warto się zastanowić dlaczego fabryki leków wydają prawie 3 miliardy dolarów na reklamę
swoich produktów i do tego jeszcze dokładają wielotysięczne łapówki lekarzom? Otóż, w
samych Stanach Zjednoczonych przemysł farmaceutyczny sprzedaje produktów na kwotę
(UWAGA!) 500 miliardów dolarów rocznie. Dodatkowo, Amerykanie otrzymują lekarstwa
wartości następnych 100 miliardów, poprzez programy rządowe i ubezpieczenia. Za te
lekarstwa płacą wszyscy podatnicy. Jest to olbrzymi przemysł i jako taki posiada ogromne
możliwości nacisku zarówno na polityków jak i na ekonomię. Nie dziwmy się więc, ze
telewizja reklamuje niebezpieczne produkty, lekarze je przepisują swoim pacjentom, pacjenci
umierają i nikt nawet o tym nie wspomina. Media boją się stracić 3 miliardy dolarów w
reklamie. Lekarze boją się stracić dobre układy z wielkimi producentami lekarstw. Politycy
boją się stracić miejsca pracy dla swoich wyborców. Ekonomia boi się stracić poważne
inwestycje giełdowe. No cóż, wszystko się kręci tak, jak powinno. Pacjent, który niegdyś był
najważniejszy dla medycyny, obecnie nie liczy się w ogóle. Służy tylko jako fasada,
usprawiedliwiająca istnienie ogromnego przemysłu. Gdyby nie taka jego rola, to dla
medycyny najlepiej byłoby, gdyby pacjent przestał istnieć. Snuje się taki człowiek i tylko
narzeka, ze tu czy tam go boli. Jeszcze po drodze śmie mieć pretensje, ze podczas operacji
zaszyli mu w brzuchu skalpel, albo, ze pielęgniarka podała złe lekarstwo i teraz trzeba płukać
żołądek. Dlatego w sumie to chyba pozytywnie, ze co roku tych 250 tys. potencjalnych
narzekających zostaje wyeliminowanych…
Autor: Redakcja “Infonurtu”
Źródło: “Infonurt” nr 16 (wrzesień 2003)


Zgłoś post
Góra
  
Cytuj  

Re: Zdrowie i pieniądze
PostNapisane: 2020-09-01, 14:40 
MATERIAŁY ŹRÓDŁOWE
1. Crossen C, Tainted Truth: The Manipulation of Fact in America, 1996.
2. Engler R, et al., Misrepresentation and Responsibility in Medical Research, New England
Journal of Medicine, 26 listopada 1987 (V.317).
3. Ewen and Stuart, A Social History of Spin, Basic Books (Harper Collins) 1996.
4. Doctors Are The Third Leading Cause of Death in the US, Causing 250,000 Deaths Every
źear, Journal American MedicalAssociation, lipiec 2000.
5. Drug Companies Triple Money on Direct-to-Consumer Drug Ads, The New England
Journal of Medicine, 14 lutego 2002.
6. King R, Medical journals rarely disclose researcher’s ties, Wall Street Journal, 2 lutego
1999.
7. Kohn L (ed.), Corrigan J (ed.), Donaldson M (ed.)., To Err Is Human: Building a Safer
Health System, Washington DC, National Academy Press: 1999.
8. Lazarou J, Pomeranz B, Corey P, Incidence of adverse drug reactions in hospitalized
patients, Journal American Medical Association, 1998 (279).
9. Leape L, Unecessary surgery, Annual Review of Public Health, 1992.
10. Philips D, Christenfeld N, Glynn L, Increase in US medication-error deaths between 1983
and 1993, Lancet 1998 (351).
11. Starfield B, Primary Care: Balancing Health Needs, Services, and Technology. New źork:
Oxford University Press, 1999.
12. Stauber and Rampton, Trust Us, We’re Experts, Tarcher/Putnam 2001.
13. Tate Metro Media, How the Media Deceives you About Health Issues, Detroit Metro
Times, 6 lutego 2001.
14. Tye Lary, The Father of Spin: Edward L. Bernays and the Birth of Public Relations,
Crown Publishers 2001.
15. World Health Report 2000. (www.who.int/whr/2000/en/report.htm).


Zgłoś post
Góra
  
Cytuj  

DrukujPowiadom znajomego 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 2


  Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Możesz rozpoczynać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
7CCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCviewtopic
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO