Teledyski są świetne, zastanawiam się jak kamerzysta potrafi zmontować "cuś" takiego i jak on to robi, że wychwyci tyle zabawnych momentów
Ostatnio po weselu koleżanki, widziałam coś innego. Taka jakby alternatywa teledysku, dla tych którzy rezygnują z kamerzysty na rzecz fotografa

Mam na myśli fotoksiążkę. Widziałyście kiedyś coś takiego
http://www.superfoto.pl/fotoksiazka_album_cyfrowy.html? Eleganckie skórzane oprawy, fajnie rozmieszczone zdjęcia i ciekawe opisy - super pamiątka. Sama pewnie wolałabym coś takiego, bo na obejrzenie filmu nie zawsze jest czas.