dietetyk wrocław AAAA

Strefa czasowa: UTC + 2





Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
  Drukuj | Powiadom znajomego

Autor Wiadomość
PostNapisane: 2007-06-20, 12:16 
Bohater
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2007-05-25, 20:16
Posty:765
Lokalizacja: Rzeszów
Natty napisał(a):
Adek potrąciło Cię auto ?


Polonez. Niedawno teraz mam siniaka na dupie :-D


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2007-06-20, 12:59 
Starszy wodolej
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2006-05-26, 19:17
Posty:4113
Lokalizacja: ze zdartej płyty:)
aha, to szczęście w nieszczęściu że tylko to ;-)
Przypomniało mi się że jak kiedyś byłam ze znajomymi na koncercie (to był chyba WOŚP albo jakiś inny koncert, pamiętam że moje kochane T.Love było :mrgreen: ) I po koncercie się zrobiła rozróba, jacyś dresiarze zaczęli rzucać butelkami, doczepiać się do nas (kilka osób miało dready) no i nagle jakiś facet koło nas dostał butelką w tył głowy i w tym samym momencie wkroczyła policja na plac (bo to było w centrum miasta, z tym że ciemno już, jak to w zimie) i Ci wszyscy dresiarze zaczęli uciekać i my w sumie też a taki kolega jako jedyny został i trzymał jakąś chustkę mu przy głowie bo mu się tak krew waliła. Nom, także taka dygresja że zawsze znajdzie się osoba z trzeżwym (nie chodzi o alko) umysłem ;-)

_________________
'Oh, Natty, Natty,
Natty 21,000 miles away from home, yeah!
Oh, Natty, natty,
And that's a long way
For Natty to be from home'
:-)


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2007-06-29, 13:12 
Bohater
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2006-12-21, 20:18
Posty:678
Lokalizacja: z wczorajszej gazety
ja nie widzialam jako takiego potracenia na ulicy ale za to - co pamietam do tej pory ,przykry wypadek na torach.w roli wyjasnien mieszkam jakies kilka metrow od torow,zeby dojsc na przystanek musze tylko przejsc przez droge. wracam do tematu:
jakies 8-9 lat temu pociag towarowy nie wyhamowal kiedy na tory 20kilkuletni koles zachwial sie na rowerze i przewrocil sie na szyny,jechal sobie obok toru mowia ze prawdopdonie byl pijany,to bylo okolo 1 w nocy,uslyszalam hamowanie huk to wylecialam zobaczyc c sie stalo,karetka policja halas i koroner,koles lezal po pociagiem caly poobdzierany bez glowy- straszny widok,pociag hamowal dobre 50 metrow z rowera nic sie nie zostalo

drugi taki wypadek ktory przyszedl mi teraz do glowy to ten jak taki 28 letni-wtedy arek jechal na motorze i wypieprzyl sie tuz na torach(no coz brawurowa jazda) lezal na torach wylecialam z tata z domu i sciagnelismy go z torow,szwy na czole,pare wybitych zebow i wstrzas mozgu, gdyby nie my to by nic sie z niego nie zosatlo bo pare minut pozniej jechal pociag pospieszny
jeszcze najlepsze to ze przyjechali jego rodzice i powiedzieli zeby nic nie mowic policji o tym co sie stalo bo Arek byl pijany jak jechal i co jeszcze bylo parodia kiedy tak lezal nieruchomo to jego mama zaczela go trzasc i pyta"synku masz wszystkie zeby"? kurde raczej powinna zapytac"zyjesz?cos cie boli?"

_________________
Umieć żyć to: żyć lekko bez lekkomyślności,
być wesołym bez swawoli, mieć odwagę bez brawury,zaufanie i radosną rezygnację.


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2007-06-29, 13:38 
Ranger
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2006-12-26, 23:04
Posty:2673
Lokalizacja: Rzeszów
Eve21 napisał(a):
ja nie widzialam jako takiego potracenia na ulicy ale za to - co pamietam do tej pory ,przykry wypadek na torach.w roli wyjasnien mieszkam jakies kilka metrow od torow,zeby dojsc na przystanek musze tylko przejsc przez droge. wracam do tematu:
jakies 8-9 lat temu pociag towarowy nie wyhamowal kiedy na tory 20kilkuletni koles zachwial sie na rowerze i przewrocil sie na szyny,jechal sobie obok toru mowia ze prawdopdonie byl pijany,to bylo okolo 1 w nocy,uslyszalam hamowanie huk to wylecialam zobaczyc c sie stalo,karetka policja halas i koroner,koles lezal po pociagiem caly poobdzierany bez glowy- straszny widok,pociag hamowal dobre 50 metrow z rowera nic sie nie zostalo

Mój Boże :shock: :shock: To chyba nagorszy wypadek :shock: :shock: :cry: :cry: Aż mi smutno się zrobiło... ale z tym alkoholem to w tym kraju... :-x :-x
Eve21 napisał(a):
drugi taki wypadek ktory przyszedl mi teraz do glowy to ten jak taki 28 letni-wtedy arek jechal na motorze i wypieprzyl sie tuz na torach(no coz brawurowa jazda) lezal na torach wylecialam z tata z domu i sciagnelismy go z torow,szwy na czole,pare wybitych zebow i wstrzas mozgu, gdyby nie my to by nic sie z niego nie zosatlo bo pare minut pozniej jechal pociag pospieszny
jeszcze najlepsze to ze przyjechali jego rodzice i powiedzieli zeby nic nie mowic policji o tym co sie stalo bo Arek byl pijany jak jechal i co jeszcze bylo parodia kiedy tak lezal nieruchomo to jego mama zaczela go trzasc i pyta"synku masz wszystkie zeby"? kurde raczej powinna zapytac"zyjesz?cos cie boli?"

Śmiech w nieszczęściu... jak można jechać po pijanemu. Ludzie już rozumu nie mają?? Ale mamuśka najlepsza :)

_________________
'gdy żar popołudnia stygnie powoli, a cienie wydłużają się na chodniku, w hawajskich koszulach obydwaj dostojni pyskaty skur*iel i wariat pihu' :>
SKAZANI NA SUKCEZZ ^^


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2007-06-30, 10:12 
Świadomy Roman
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2006-07-20, 17:19
Posty:4721
alinQa napisał(a):
wiecie co? :) ja bym tylko nie chciała przezyc katastrofy lotniczej, a gdybym miała utonąć to chyba bym sobie strzeliła kulkę w łeb.

Ja pływam przeciętnie, ale nie byłabym w stanie strzelić sobie w łeb. Nawet gdybym znalazła się na pełnym morzu, bez jedzenia, bez żadnej tratwy, ani czegokolwiek na czym mogłabym się oprzeć i z niewielkimi szansami, że ktoś mnie znajdzie, to wydaje mi się, że i tak próbowałabym coś zrobić żeby się uratować - mam taką głupią naturę, że nawet jak sytuacja jest beznadziejna to wymyślam sobie możliwe rozwiązanie i święcie wierzę, że to się wydarzy...

alinQa napisał(a):
albo nie chciałabym jechać samochodem z rodzina i przezyc jako jedyna.

Z tym się zgadzam, miałabym cholerne wyrzuty sumienia, że mi się udało a im nie, a poza tym bez mojej rodzinki życie by nie miało sensu.

alinQa napisał(a):
Katastrofy lotniczej dlatego, że przyjaciel rodziny, który widział ją na własne oczy popadł w skrajny alkoholizm po tym jak musial badac skazenie promieniowaniem po wypadku samolotu i mowil, ze chcialby zapomniec o widoku zmasakrowanych ciał - nie przezyl nikt. a ja jestem wrazliwa i sadze, ze mialabym tak samo - do konca zycia spaczona psychike.

Przeżyć oczywiście czegoś takiego bym nie chciała, ale myślę, że dałabym radę to przetrzymać. Na pewno taki widok to byłby dla mnie szok, ale myślę, że poradziłabym z tym sobie. Może dlatego, że zazwyczaj nie podchodzę zbyt emocjonalnie to tego co się dzieje.

Za to umarłabym ze strachu gdybym znalazła się w sytuacji, że utknęłam np,. w jakimś wąskim tunelu... Jak widzę np. na filmie jakiś ciasny korytarzyk w jaskini przez który ludzie się przeciskają to aż mi się słabo robi :? Gdyby np. podczas wypadku zasypało mnie w jakimś tunelu, albo coś by mnie przycisnęło to zeszłabym chyba ze strachu :/


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

Re: Wypadek
PostNapisane: 2010-11-14, 18:10 
Adept
Offline

Dołączył(a):2010-11-09, 17:55
Posty:33
Ja jestem intruktorką pierwszej pomocy,zatem teoretycznie wiem co należy zrobić,ale właściwie nigdy takiego prawdziwego wypadku nie widziałam i nie miałam szansy praktycznie przekonać się,czy byłabym w stanie sensownie zareagować.


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

Re: Wypadek
PostNapisane: 2011-03-06, 16:02 
Nudziarz
Offline

Dołączył(a):2011-03-06, 15:03
Posty:1
Nie byłem tak naprawdę świadkiem bardzo poważnego wypadku . Owszem potrącenia na przejściu gdyż samochód na trzecim pasie się nie zatrzymał . Sam uczestniczyłem w kilku stłuczkach , ale na szczęście drobnych . Ale jak widzę drastyczne zdjęcia powypadkowe to mam skrajne odczucia . Wypadki samochodowe , ich ilość , powody i skutki to temat , o którym się w Polsce mówi od wielu lat i niestety bez większych efektów . Zainteresowanych głębszym i nieco innym spojrzeniem na ten temat polecam stronę reklama

Edytowano // misia24


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

Re: Wypadek
PostNapisane: 2011-03-11, 19:40 
Oczytany mnich
Offline

Dołączył(a):2011-03-09, 21:41
Posty:50
Ja dzięki Bogu nie byłam świadkiem wypadku,niestety nie pamietam nic z PO :/ Takze nie byłabym w stanie udzielić pomocy...: ( I tak szczerze powiedziawszy to wladze wszytkich uczelni powinny wprowadzic ten przedmiot na I roku studiow. Człowiek by sobie odswiezyl zasady udzielania pierwszej pomocy, co mogloby komus kiedys uratowac zycie.


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

Re: Wypadek
PostNapisane: 2012-04-15, 20:30 
Nudziarz
Offline

Dołączył(a):2012-04-15, 20:03
Posty:1
:-D


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

DrukujPowiadom znajomego 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2


  Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Możesz rozpoczynać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

7CCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCviewtopic
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO