dietetyk wrocław AAAA

Strefa czasowa: UTC + 2





Odpowiedz
Nazwa użytkownika:
Tytuł:
Treść wiadomości:
Wpisz tutaj treść wiadomości. Nie może mieć ona więcej niż 60000 znaków. 

Uśmieszki
:-) ;-) :-> :-D :-P :-o :mrgreen: :lol: :-( :-| :-/ :-? :-x :shock: :cry: :oops: 8-) :evil: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :diabel: :krew: :alien: :aragorn: :run: :crush: :compcrush: :cygaro: :dog: :druch: :drunk: :rambo: :gilotyna: :pistoldance: :hulk: :jackass: :jedi: :kolejka: :jury: :koncert: :hit: :bullets: :newyear: :notcool: :ohno: :bored:
Pokaż więcej uśmieszków
Rozmiar:
Kolor tekstu
Opcje:
BBCode jest włączony
[img] jest włączony
[flash] jest wyłączony
[url] jest wyłączony
Uśmieszki są włączone
Wyłącz BBCode
Wyłącz uśmieszki
Podaj nazwę aktualnego miesiąca
Podaj nazwę aktualnego miesiąca:
   

Przegląd tematu - Pszczółki, bocian, kaputa i świta :]
Autor Wiadomość
  Tytuł:   Cytuj
No bo raczej nie ma się czego wstydzić :>
To wszystko jest ludzkie ;P
Post Napisane: 2009-02-22, 23:14
  Tytuł:   Cytuj
asiula_14_15 napisał(a):
Ja mam to szczęście, że u mnie mówi się o tym otwarcie ;)

masz wielkie szczęście asiula :-)
Post Napisane: 2009-02-22, 22:40
  Tytuł:   Cytuj
Ja myślę, że większość rodziców niestety unika tego tematu. Ja mam to szczęście, że u mnie mówi się o tym otwarcie ;)
Post Napisane: 2009-02-22, 22:25
  Tytuł:   Cytuj
ema napisał(a):
Popieracie uświadamiane małych dzieci, czy wciskanie im kitu o kapuście?

Ja jestem za uświadamianiem, lecz oczywiście w granicach rozsądku, tyle ile powinno wiedzieć w danym wieku, kiedy o to zapyta. Nie powinniśmy jednak zakłócać ich dziecięcego świata, bo niektóre dzieci są bardziej dojrzalsze jak na swój wiek, a innym przychodzi to trudniej.

ema napisał(a):
Wy sami byliście uświadamiani przez rodziców? jak to wyglądało?

Moje pokolenie nie było uświadamiane w tych sprawach :P Jak na te czasy był to temat tabu :] Przynajmniej tak to odbierałam :)
Zdarzyło się pare zajęć z pielęgniarką lub naszym wychowawcą, ale to tyle, a rodzice..... cóż..... w tych czasach modne było czytanie Brawo Girl, i myśle, że połowa z nas czerpała wszelkie informacje z takich źródeł.
Fakt, że rodzicom może przychodzić ciężko rozmowa z własnym dzieckiem na owe tematy, ale jeśli rodzic nie będzie rozmawiał z dzieckiem, nie będzie pomiędzy nimi jakiegoś zaufania, bliskości.... to może się to źle skończyć :roll:
I później cała wina spada na nas dzieci.... a gdzie byli rodzice wtedy pytam się, kiedy woleli obejrzeć sobie kolejny odcinek serialu w TV niż szczerze porozmawiać :?:
Post Napisane: 2009-02-22, 22:16
  Tytuł:   Cytuj
Choć dla mnie ten temat przez przynajmniej przez pierwszą dekadę życia nie stanowił najmniejszego zainteresowania to, z perspektywy czasu uważam, że żyłem w czymś w rodzaju jakiegoś ciemnogrodu, zacofania. Nie wiem, jak to się ma z innymi rodzicami (pewnie podobnie :D), ale ze mną żaden z rodziców nigdy w życiu n/t temat nie rozmawiał. Gdyby nie fakt, że dzięki dziadkom (rodzicom ojca w tym wypadku) jaknajbardziej świadomie, wpadła mi w ręce książka dot. tego tematu (napisana łatwym, miłym i przystępnym językiem - nazywało się to bodaj 'O chłopcach dla chłopców) to, licząc na inicjatywę rodziców w temacie uświadamiania cały czas żyłbym w przeświadczeniu, że dzieci przynosi bocian, albo znajduje się je w kapuście. Zastanawia mnie, a również poniekęd irytuje - dlaczego większość rodziców nie chce z dziećmi n/t rozmawiać ?
Od kogo te dzieci mają się u licha dowiedzieć, jak nie od osób najbliższych, a rodziców zwłaszcza ? Jak sobie przypomnę zażenowanie swoich rodziców ja mieli podjąc ten temat to pusty śmiech i irytacja mnie ogarnia. Nie wiem, czy istnieje przedmiot o nazwie 'Wychowanie seksualne' bądź 'Wychowanie do życia w rodzinie' (dokładnie nie pamiętam, a nie śledzę z zawziętością tego tematu, bo mnie on nie dotyczy), ale jeśli nie to powinien zostać wprowadzony. Jeśli bowiem dzieci mają liczyć na inicjatywę rodziców (nie chcę generalizować, bo nie zawsze tak jest, ale zapewne w większości) to do nastoletniego wieku pewnie będą żyły w przeświadczeniu, że dzieci przynosi bocian, bądź zostały znalezione w kapuście. Drodzy rodzice - litości ! Może mnie jest łatwo mówić, bo sam nie jestem rodzicem, ale jeśli już ktoś decyduje się na bycie rodzicem to powinien/na mieć tyle cywilnej odwagi, by na pewne tematy z dzieckiem rozmawiać, a nie chować głowę w piasek :)
Post Napisane: 2009-02-22, 14:58
  Tytuł:   Cytuj
Ja tam się nie interesowałem zabardzo skąd ja się wziołem. Zyłem chwilą xD
A dzisiaj znalazłem taki tekst który mama jakiegoś dziecka napisała na onecie w przeznaczonym temacie" Starsze dziecko, 4 latek, do Mamy w wysokiej ciąży podczas rozmowy o braciszku, który ma się urodzić..."Mamo, ale Ty mnie nie zjadłaś?"
Post Napisane: 2008-08-12, 21:55
  Tytuł:   Cytuj
Wszystko zalezy od psychiki dziecka ale mysle ze powinno sie mowic co i jak.
Post Napisane: 2008-08-12, 19:40
  Tytuł:   Cytuj
Hm, mi rodzice powiedzieli że z brzucha mamy ale dalej to się nie dowiedziałam, a babcia mi powiedziała że mnie tata znalazł jak mnie bocian podrzucił pod drzwi :roll:
Uważam że jak najbardziej w pewnym wieku powinno się dzieciom mówic wprost skąd się biorą i jak przychodzą na świat i myślę że wcale to nie będzie prowadzic do rozwiązłości. Warto spróbowac.
Post Napisane: 2008-08-12, 15:32
  Tytuł:   Cytuj
Ej. Ja w sumie to nigdy nie slyszlam bajeczki o kapuscie ani o niczym takim. W ogole mnie nie interesowalo skad sie wzielam. o.O
Mialam jakas ksiazke o tym i jak tylko nauczylam sie czytac ( 4 lata chyba) to ja chyba z 500 razy przewertowalam. No i mialam bardzo uswiadomione, starsze towarzystwo. Wiec dokladnie wiedizalam co i jak ;)
A ukrywanie spraw zwiazanych z seksem itd. prowadzi do checi poznania 'zakazanego owocu'. Poza tym gdyby ludzie byli uswiadamiani od malutkiego to potem seks nie wywolywalby takich chorych podniet. Ale mimo to nie powinien epatowac z kazdej strony...
Post Napisane: 2008-08-12, 01:24
  Tytuł:   Cytuj
Ja myślę, że lepiej od razu powiedzieć o co tak naprawdę chodzi. Czego tu się wstydzić i po co cokolwiek ukrywać jak i tak samo wszystko wyjdzie kiedyś ;) Jeśli będzie się wciskało bajeczkę o kapuście itp.a dziecko później i tak się dowie prawdy no to może mieć później problem z zaufaniem do rodziców, bo wyczuje, że nie o wszystkich sprawach potrafią rozmawiać. Ja na pytanie skąd się wzięłam otrzymałam odpowiedź z miłości i to mi wtedy wystarczyło na krótki czas ;P
ema napisał(a):
Czy zgadzacie się z tezą, że mówienie bez skrępowania o ludzkiej intymności prowadzi do rozwiązłości młodzieży?

Uważam, że jest odwrotnie. Myślę, że właśnie nie mówienie o tym i unikanie tego tematu prowadzi do tego.
Post Napisane: 2008-08-11, 21:44
4CCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCC

Strefa czasowa: UTC + 2


2CCCCCCCCCCCCCCCCC

Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO