| Autor |
Wiadomość |
|
|
| |
Tytuł: |
|
 |
|
|
Blaaa... McDonald Zysiu, ale to w Anglii czy USA?
Blaaa... McDonald Zysiu, ale to w Anglii czy USA?
|
|
|
 |
Napisane: 2007-10-11, 21:28 |
|
|
 |
|
|
| |
Tytuł: |
|
 |
|
taaa - a ciekawe skąd się bierze otyłość?
Ja się sporo napatrzyłem na mamusie idące z 2-3 letnimi, ledwo sięgającymi głową blatu stołu dzieciakami do McDonalda, standardowe pytanko "Dziecko - chcesz cheeseburgera, frytki czy może chicken nuggets  "
Smutne ale bardzo prawdziwe
taaa - a ciekawe skąd się bierze otyłość?
Ja się sporo napatrzyłem na mamusie idące z 2-3 letnimi, ledwo sięgającymi głową blatu stołu dzieciakami do McDonalda, standardowe pytanko "Dziecko - chcesz cheeseburgera, frytki czy może chicken nuggets :?:"
Smutne ale bardzo prawdziwe
|
|
|
 |
Napisane: 2007-10-11, 08:36 |
|
|
 |
|
|
| |
Tytuł: |
|
 |
|
|
A ja nie jestem otyła :D I sprawdzałam swoje BMI :D:D:D :):) Jednak co nie zmienia faktu..... z jednej strony to chore, ale z drugiej... przecie oni się starają tylko pomóc :D
A ja nie jestem otyła :D I sprawdzałam swoje BMI :D:D:D :):) Jednak co nie zmienia faktu..... z jednej strony to chore, ale z drugiej... przecie oni się starają tylko pomóc :D
|
|
|
 |
Napisane: 2007-10-07, 21:44 |
|
|
 |
|
|
| |
Tytuł: |
|
 |
|
|
amerykanjie to w ogole dizwny kraj jest z ejdnej strony ci strasznie otyli a z drugiej strony rozmiar xxs :/ A co do otylosci to jets ot choroba i trzeba to leczyc. i zle ze czasami ludzie ja ignoruja.
amerykanjie to w ogole dizwny kraj jest z ejdnej strony ci strasznie otyli a z drugiej strony rozmiar xxs :/ A co do otylosci to jets ot choroba i trzeba to leczyc. i zle ze czasami ludzie ja ignoruja.
|
|
|
 |
Napisane: 2007-10-07, 20:47 |
|
|
 |
|
|
| |
Tytuł: |
|
 |
|
|
Szlachetne zajęcie :)
Zgadzam się z Tobą, chyba najważniejsze jest to żeby umieć dotrzeć do takiej osoby i zdobyć zaufanie, pokazać że nie jesteś wrogiem. W sumie takie cechy są potrzebne w wielu sytuacjach ale z osobami otyłymi, niepełnosprawnym, przewlekle chorymi chyba cały czas. Dari a powiedz, opłaca się pokazywać otwartość i wrażliwość, są osoby które to docenią? I czy w ogóle wrażliwość jest pożądana w takim zawodzie? bo z jednej strony myśle że bardzo a z drugiej właśnie że nie koniecznie.
Szlachetne zajęcie :)
Zgadzam się z Tobą, chyba najważniejsze jest to żeby umieć dotrzeć do takiej osoby i zdobyć zaufanie, pokazać że nie jesteś wrogiem. W sumie takie cechy są potrzebne w wielu sytuacjach ale z osobami otyłymi, niepełnosprawnym, przewlekle chorymi chyba cały czas. Dari a powiedz, opłaca się pokazywać otwartość i wrażliwość, są osoby które to docenią? I czy w ogóle wrażliwość jest pożądana w takim zawodzie? bo z jednej strony myśle że bardzo a z drugiej właśnie że nie koniecznie.
|
|
|
 |
Napisane: 2007-08-28, 20:34 |
|
|
 |
|
|
| |
Tytuł: |
|
 |
|
|
Ooo Dari a gdzie pracujesz jeśli wolno spytać? Ja zapewne też będę miała kontakt z takimi osobami na praktykach, ale myśle że sobie poradzę :)
Właśnie o to chodzi żeby się nie zrażać, wolontariusze i inne osoby które pomagają takim osobom powinny przejść jakiś kurs albo chociaż mieć jakieś blade pojęcie o zachowaniach osób otyłych.
Ooo Dari a gdzie pracujesz jeśli wolno spytać? Ja zapewne też będę miała kontakt z takimi osobami na praktykach, ale myśle że sobie poradzę :)
Właśnie o to chodzi żeby się nie zrażać, wolontariusze i inne osoby które pomagają takim osobom powinny przejść jakiś kurs albo chociaż mieć jakieś blade pojęcie o zachowaniach osób otyłych.
|
|
|
 |
Napisane: 2007-08-28, 20:25 |
|
|
 |
|
|
| |
Tytuł: |
|
 |
|
Zgadzam się z emą - różowy nie patrz na to jak na przymus ale jak na pomoc - inaczej raczej nie dałoby się mu pomóc, trzeba raczej przyklasnąć że sąd wydał taki wyrok a nie mówić że to chore 
Zgadzam się z emą - różowy nie patrz na to jak na przymus ale jak na pomoc - inaczej raczej nie dałoby się mu pomóc, trzeba raczej przyklasnąć że sąd wydał taki wyrok a nie mówić że to chore :-?
|
|
|
 |
Napisane: 2007-08-28, 18:49 |
|
|
 |
|
|
| |
Tytuł: |
|
 |
|
Różowy Satanista napisał(a): Nie o to mi chodzi, mi chodzi o to, że ten człowiek jest sam sobie za to winien, że się do tego doprowadził, jeśli ktoś nie chce siebie zmienić to, co mu da taka pomoc na przymus?! Według mnie nic... A ten przykład z dzieckiem jest okropny, bo cóż, ale to kompletny przypadek, że ktoś ma ciężko chore dziecko.
Nie chodziło mi konkretnie o fakt posiadania chorego dziecka, ale podejście do sprawy w stylu 'twój problem, co mnie to obchodzi'
Możliwe, że on chciałby coś zmienić, ale nie potrafi. Nie każdy ma tak silną wolę, żeby w stanie tak wielkiej nadwagi zmotywować się do diety. Czasami przymus jest jedynym sposobem.
[quote="Różowy Satanista"]Nie o to mi chodzi, mi chodzi o to, że ten człowiek jest sam sobie za to winien, że się do tego doprowadził, jeśli ktoś nie chce siebie zmienić to, co mu da taka pomoc na przymus?! Według mnie nic... A ten przykład z dzieckiem jest okropny, bo cóż, ale to kompletny przypadek, że ktoś ma ciężko chore dziecko.[/quote]
Nie chodziło mi konkretnie o fakt posiadania chorego dziecka, ale podejście do sprawy w stylu 'twój problem, co mnie to obchodzi'
Możliwe, że on chciałby coś zmienić, ale nie potrafi. Nie każdy ma tak silną wolę, żeby w stanie tak wielkiej nadwagi zmotywować się do diety. Czasami przymus jest jedynym sposobem.
|
|
|
 |
Napisane: 2007-08-28, 18:40 |
|
|
 |
|
|
| |
Tytuł: |
|
 |
|
Może to nie taki głupi pomysł... Skoro ten człowiek nie potrafił sam sobie pomóc, to czemu nie zmusić go do tego? Stracił pracę, nie miał pieniędzy na życie. A tak może coś ze sobą zrobi.
Cytuj: Nawet, jeśli ten człowiek doprowadził się do takiego stanu to, co innym do tego
Myśląc w taki sposób - nie ma sensu zakładać fundacji, robić akcji, zbiórek, pomagać innym - są biedni? Przecież to ich sprawa. Dziecko im choruje? A co mnie to obchodzi 
Może to nie taki głupi pomysł... Skoro ten człowiek nie potrafił sam sobie pomóc, to czemu nie zmusić go do tego? Stracił pracę, nie miał pieniędzy na życie. A tak może coś ze sobą zrobi.
[quote]Nawet, jeśli ten człowiek doprowadził się do takiego stanu to, co innym do tego[/quote]
Myśląc w taki sposób - nie ma sensu zakładać fundacji, robić akcji, zbiórek, pomagać innym - są biedni? Przecież to ich sprawa. Dziecko im choruje? A co mnie to obchodzi :roll:
|
|
|
 |
Napisane: 2007-08-28, 18:22 |
|
|
 |
|