mery_blue napisał(a):
Gdy widzę proszące oczy u kumpla, to idziemy na chwilę do palarni i po problemie. Moja kumpela też tak robi.
Myślałam, że do tego potrzebna jest jakaś iskierka, chemia, dreszczyk, gdy przypadkiem dotknie Twojej ręki. A tu proszę, wystarczą "proszące oczy kumpla" i to wszystko załatwia ;P Ciekawe, jaką ma opinię dziewczyna w pracy i czy którykolwiek z "proszących wzrokiem" kolegów umówiłby się z nią gdzieś na mieście.
mery_blue napisał(a):
Prawie codziennie kocham się z którąś z koleżanek - dodaje Jakub@manager.
Pewnie nie jeden facet chciałby wiedzieć, jaka to firma, żeby się w niej zatrudnić ;)