Zaloguj
Zarejestruj
FAQ
dietetyk wrocław
AAAA
Strona główna forum
»
Człowiek
»
Erotyka
Strefa czasowa: UTC + 2
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
Dzisiaj już nie jestem prawiczkiem udało się
Odpowiedz
Nazwa użytkownika:
Tytuł:
Treść wiadomości:
Wpisz tutaj treść wiadomości. Nie może mieć ona więcej niż
60000
znaków.
Uśmieszki
Pokaż więcej uśmieszków
Rozmiar:
Malutki
Mały
Normalny
Duży
Wielki
Kolor tekstu
[quote="Szczery1989"][quote]To akurat jest inny przypadek. Bez porównania. [/quote] Żadnen inny. Jedno i to samo. Zmiana siebie to zmiana siebie czyli udawanie kogoś innego :| Tak jak milion cech DDA. Są specjalnie terapie które leczą to. I to żadne oszukiwanie siebie, tylko zmiana na lepsze, żeby w życiu było nam łatwiej. [quote] To po cholerę wchodzisz na jakiekolwiek fora, skoro nie chcesz poznać zdania innych ? O nie, sorry chcesz. Ale tylko takie same jak Twoje. Pisałam już wcześniej : masz nadzieję, że przeczytasz to, co chcesz przeczytać. [/quote] Ja doskonale zdaje sobię sprawe z tego, że nikt tutaj nie napisze szczerze i z głębszym przemyśleniem, jak ja. Dlatego też napisałem, bo może zrozumiecie jaką krzywdę robicie ludziom pisząc takie pierdoły i ideologie. Tu nie chodzi o mnie tylko o innych. W ogóle po co mi zawracasz już za przeproszeniem du**? Napisałaś swoje zdanie, które wyśmiałem i udowodniłem dlaczego jest głupie i nieprawdziwe, przykładami z życia wziętego i teraz sie oburzasz. Nawet nie napisałaś żadnej oborny. A wiesz dlaczego? Bo bzdurą jest to, że wiek nie ma znaczenia. Tak więc niewiele już masz tu do powiedzenia. I tylko tworzysz niestworzone historie na mój temat. [quote]No i najlepiej zacząć od stracenia dziewictwa, bo wtedy życie będzie łatwiejsze ;p[/quote] No i po co to dodajesz?? Takaś mądra a zobaczymy czy stracisz cnote z tym jedynym na całe życie. [quote] W ogóle co ma tu do rzeczy bycie popychadłem...[/quote] To, że jak ktoś np. jest popychadłem bo ma taki a nie inny charakter, że swoją postawą, mową ciała, zachowaniem prezentuje wizerunek łąjzy. I jest w tym momencie sobą. A nie chciały być dłużej wyzywany, wyśmiewany, dawać sobą pomiatać i postanawia zmienić wiele rzeczy w swoim imagu, charakterze itp. Czy to źle?? Tak. ŹLE!!! Sama tak piszesz :/ Że najlepiej być sobą... ema ja Cie bardzo przepraszam. Wyjaśnijmy sobie jedno. Nie zmieniłem się dlatego, żeby mieć powodzenie u dziewczyn, czy stać sie dla nich materiałem na faceta a nie kolegę. Nie zmieniłem się dla nich. Tylko dla siebie. Sam byłem DDA, choć mam też troche cech z tego syndromu nadal to jednak z wielu z nich się "wyleczyłem" Wiec przestań mi pier*** że udaje kogoś innego. Przeszedłem terapie, zmieniłem ideały, zainteresowania. Bym chciał to bym dawno którąś zerżnął. Ale nie o to mi chodzi. Zrobiłem to dla siebie, żeby mi w życiu było łatwiej. A że za tym idzie powodzenie u kobiet to dodatkowy +. Żałosne to jest podejście, że trzeba być sobą za wszelką cene. W imie czego pytam?? Tak postępują tylko osoby zapatrzone w siebie, które mają w życiu za dobrze. Ich Ego nie pozwala na jakąkolwiek zmianę. A ktoś kto chce sie zmienić od razu jest uznawany za kogoś gorszego... Wam sie życie ułożyło, gamoniami nie byłyście to nie wiecie co to zmiana. Nie rozumiecie że człowiek czasem musi sie zmienić bo nie ma innej możliwości. A takich traktujecie jako tych co postępują ŹLE. To jest dopiero żałosne podejście panno ema. Ty mi lepiej odpowiedz na pytanie czy ludzie którzy chodzą na terapie DDA, robią źle? Albo Ci co chodzą do psychologa bo mają niską samoaocene, są nieśmiali itp w celu zmiany pewnych cech u siebie. Pytam tak z ciekawości bo właściwie już sama odpowiedziałaś, że to głupota udawać kogoś innego niż sie jest. Ale mimo wszystko pytam. [quote]Ładne dziewczyny - dają każdemu i gardzą wartościowymi ludźmi, natomiast dziewczyny, które mają poukładane w głowie są brzydkie, więc trzeba szukać tych pierwszych. I dla tych pierwszych trzeba się na siłę zmieniać, udawać kogoś innego, najlepiej cwaniaka i świnię. Bo wtedy życie jest lepsze.[/quote] Nie wiem co to za historia ale jedno wiem na pewno, nie ma nic wspólnego z moimi poglądami... [quote] No ok, a robiłeś coś w ciągu tych 3 lat, aby były widoczne te zmiany ? Może sygnały, które wysyłałeś nie były zbyt dobrze odczytane przez kobiety, albo nie potrafiły ich odczytać. [/quote] Robiłem i jestem naciskany za to, że udaje kogoś kim nie jestem. Dlatego, ze kiedyś bym nie podszedł do kobiety bo byłem strasznie nieśmiały, a teraz kiedy sie zmieniłem udaje kogoś innego. Więc nie wiem po co pytasz? Chyba, żę też uwazasz, że źle zrobiłęm zmieniająć sie... Z podejrzeniem, że zrobiłem to tylko w jednym celu. I nie zajmuj sie teraz analizą mojej osoby, bo nie szukam tutaj wsparcia, pocieszenia, czy głaskania po głowie. O pomcy nie będe pisał bo wy nie potraficie pomóc nikomu. Jedynie dać nadzieje, a nadzieja to fałszywy klejnot. [quote]No ale dziwne, bo z roku na rok, mimo, że wiele par bierze ślub, to ..... to nadal sie wiążą, więc nie mów, że jest tak ciężko. [/quote] Powtórzę tylko, że im później tym gorzej. Bo coraz trudniej kogoś znaleźć. Kogoś "wolnego" jednocześnie ładnego, chcącego się wiązać na stałe. [quote]A co ja mam powiedzieć, że jest mi ciężko, bo też nie mogę trafić na ciekawego faceta i być w jakimś związku szczęśliwa, ale próbuję, nie załamuję się, i też mam już swoje lata. Też powinnam powiedzieć ooo moje koleżanki w moim wieku już dawno są mężatkami i mają dzieci, a ja nadal nie[/quote] a) Nie przejmuj sie, każda potwora znajdzie swego amatora b) nie martw sie, na pewno jakiś mężczyzna jest Ci pisany c) miłość jest jak deszcz, pojawia sie nagle d) ja też nie mam dziewczyny i jest mi z tym dobrze e) znajdziesz tego jedynego f) warto czekać na tego jedynego g) Dziewczyno masz dopiero 24 lata!! h) czekaj, czekaj bo warto, im dłużej czekasz tym większa jest nagroda za czekanie i) zajmij sie czymś, znajdź jakieś hobby A teraz po mojemu. Takaś mądra z tymi radami o miłości a teraz mi tu sie żalasz. Wiesz co to oznacza?? Pomyśl w tym przypadku logicznie. Skoro jest ci ciężko z tym, że nie możesz znaleźć faceta z którym nie mżesz zbudować związku, to ile tak na prawdę jest prawdy w tym, że TY WIERZYSZ, że miłość Cie znajdzie? Gdybyś na prawde w to wierzyła to byś nie miała żadnych smutków z powodu jaki mi teraz napisałaś. Nie mam racji?? No to ci sie do cholery martwisz?? No co?? Czego sie boisz?? Że znajdzie Cie zbyt późno?? Po 50 kiedy będziesz równie piękna jak teraz?? Kiedy to twój organizm będzie domagal sie seksu i będzie to seks z "przystojnym, dobrze zbudowanym, pełnym energi, facetem"?? Że nie będziesz mogła urodzić dziecka bo będzie ZA PÓŹNO NA TO!!!?? Czemu jest Ci cięzko?? Nawet jak po 80(o ile dozyjesz) miłość sie znajdzie, to przecież sie znajdzie :) Nacieszysz sie nią i nadrobisz wszystko. Dosłownie wszystko. Cudowny seks, taki jak za młodu z przystojnym dobrze zbudowanym mężczyzną, ty będziesz czuć jego pożądanie twojego ciała, dosłownie jak teraz kiedy masz 24 lata i piękne młode seksowne ciało, nadrobisz stracone lata szaleństwa z ukochanym chodząc na dyskoteki, na karuzele, do pubu, na mecze piłki nożnej, hokejowe czy koszykówki, będziesz nosić w sobie cudowne dziecko i zapewne doczekasz sie wnuków, a jaka dobrze pójdzie to też będziesz prababcią :) Podczas gdy równieśnicy będą spędzać czas w sanatorium, na działce u lekarzy po learstwa na różne choróbska i sztuczną szczękę, podlewać działke albo ewentualnie na spotkaniach emerytów będą tańczyć. Tak więc dziewczyno co ty sie do cholery martwisz?? :roll: [quote]Aha, to wolisz korzystać z usług prostytutek, aniżeli znaleźć tą miłość której szukałeś całe życie, choćby nawet po 50 roku życia. [/quote] Mówię tylko, że gdybym wiedział iż znajdę miłość dopiero po 50 to bym nie czekał z seksem do 50, bo po co?? Będe potem łysym brzydkim impotentem, aż na samą myśl człowiek może dostać sekso-wstrętu. A jak mi tu zaczniecie pier*** ze nie, to w takim razie zmieniam wiek 50 na 80. Nie ma to jak rozpocząć życie seksualne po 80... Co mi po miłości którą znajdę dopiero po 80 skoro i tak niewiele będę z niej miał? A tak to przynajmniej będę miał co wspominać. Zresztą jakbym miał znaleźć miłość po 80 to zapewne będzie to rówieśniczka albo nie młodsza niż max 15 lat, wiec nie będzie miała mi za złe, tego czego robiłem w przeszłości. Może prostytutki to źle brzi. Nie "uciekałbym" od seks przygód. Nie żałowałbym sobie i korzystał z każdej okazji, podrywał dziewczyny i podrywał... A prostytuki? czemu nie, wszystko jest dla ludzi. [quote] Widzisz misia, jak człowiekowi zależy tylko na zaliczeniu to tak sie zachowuje. [/quote] Dziecko, przestań już sie odzywać bo czytać nie potrafisz i piszesz nieprawdziwe rzeczy na mój temat. Zmienisz szkołe, pójdziesz na studia, hormony zaczną działać jak działać powinny, zaczniesz sie interesować chłopakami, nie tylko w kwesti chodzenia za rączke i buziaczka, nazywając "rzeczy" po imienu, seksem i zmienisz dużo poglądów. Narazie jesteś jeszcze zbyt młodziutka, choć i o dziewice w towim wieku coraz trudniej. I ja na prawdę zaczynam sie zastanawiać czy wy jesteście tutaj chociaż odrobinę poważni. NIkt was nie prosi o udzielanie mi rad. NIe skazałem sie na żadną samotność. Czekam na miłość, okazje na seks miałem nie raz i z niej nie skorzystałem, mogłem zabajerować i robić złudne nadzieje wielu kobietą i po fakcie je zostawić, ale nie chciałem tego robić. Wiec tutaj mi nie gadajcie o tym, że chce tylko zaliczyć. Jesteście w tym momencie bezczelne i żałosne a co najważniejsze nie macie racji i piszecie o mnie nieprawdziwe historyjki. A w kwestii seksu to popatrzcie na to z perspektywy biologicznej a nie mi trujecie o miłości. Seks to naturalna potrzeba fizjologiczna. I popęd u męzczyzn w pewnym wieku zaczyna sapdać aż spada do niemalże minimum a niekiedy całkowicie. Więc gdyby faktycznie seks byłby przeznaczony tylko i wyłącznie dla osoby którą sie kocha to w jakim celu mamy potrzeby nawet w momencue kiedy nie mamy ukochanej osoby? Dobraliście sobie jakąś chorą ideologie, że seks powinien być uprawiany z miłości a tymczasem ludzie odczówają potrzeby w danym wieku mniejsze lub większe, a niekiedy wcale niezależnie od tego czy mają kogoś czy nie mają, czy chodzą na dziwki, czy robia laski na dyskotekach przypadkowym mężczyzną. Gdybyście mieli racjie potrzeba seksu by nie istniała w momencie kiedy nie mamy przy sobie ukochanej osoby. I nie było by "wahań" potrzeb. Różnica pomiędzy mną wa wami jest taka, że ja akceptuje, nie potępiam i możliwe, że sam dopszcze do takiej sytuacji, że będe uprawiał seks bez miłości natomiast wy gadacie, że seks to tylko z miłości powinien być... Nie mająć żadnych argumentów które by jednoznacznie by potwierdziły wasze zdanie. Jedynie co potraficie powiedzieć to: - taaa lepiej jak zwierzęta robić to z byle kim byle gdzie bez miłości... a ja na to, naet jeżeli to co z tego?? Super przyjemność ^^ I takie gadanie to przegięcie, bo mało kto jest jak jakieś pies co każdą suke bzyka, my robimy to co najmniej z pożądania drugiej osoby. Bo jeżeli ktoś nam sie nie podoba w ogóle to byśmy stracili ochote na seks od razu. - jakieś choróbska, hiv itp... prawda ale nie do końca. Ale jak wyżej mówiłem, nie robimy tego z byle kim... i oczywiście z zabezpieczniem ^^ - a potem z brzuchem chodzi panna co daje...(jak sie nei zabezpiecza to potem ma). To tak amo jak bym wsiadł za stery samolotu choć nie miałbym pojęcia jak latać to musze sie liczyć z ryzykiem, a jeżeli mam to ryzyko gdzieś to potem z WŁASNEJ GŁUPOTY kończe śmiercią... Dlatego jak laska sie nie zabezpiecza i robi "TO" byle jak to tylko i wyłącznie jej głupota - bez miłości to nie to samo co z miłości coś ominąłem?? Jednak żadne z tych argumentów nie pokazuje że seks jest tylko dla osób które się kochają. Za to mój (biologiczny) jak najbardziej pokazuje, że nie macie racji z tym, że seks jest tylko dla osób które się kocha. Mery_blue, nie ważne. I tak nie zmienia to faktu, że gdyby cofnąć sie do momentu w którym doszło do inicjacji, nie zgodziłabyś na czekanie do 55 roku życia. Pozatym to zdanie twoje to albo paradoks, albo po prostu dajesz do zrozumienia, że można stracić wiele przyjemności czyli nie warto zbyt długo czekać i po pewnym okresie czekania(w moim taryfikatorze to 25+) warto przy pierwszej lepszej(z zaznaczeniem na lepszej, czyli jak będą warunki i fajne okoliczności, ale bez miłości oczywiscie) zrobić to i czerpać przyjemność, wejsć w stały zwiazek bez zobowiazań jak będzie możliwość itp, albo warto czekać na odpowiedni moment na odpowiednią, osobę nawet do usranej śmierci. Tak wiec jeżeli jakiekolwiek masz do mnie żale czy do kogo innego że postępuje tak a nie inaczej to weź pod uwage to, że postępuje na zasadzie "po co czekać skoro trace wiele przyjemności".[/quote]
Opcje:
BBCode
jest
włączony
[img] jest
włączony
[flash] jest
wyłączony
[url] jest
wyłączony
Uśmieszki są
włączone
Wyłącz BBCode
Wyłącz uśmieszki
Podaj nazwę aktualnego miesiąca
Podaj nazwę aktualnego miesiąca:
Przegląd tematu - Dzisiaj już nie jestem prawiczkiem udało się
Autor
Wiadomość
exile
Tytuł:
Re: Dzisiaj już nie jestem prawiczkiem udało się
Od jakiegoś czasu się kocham bardzo często, a to dlatego, że uprawiam sex za pieniądze, czuje się z tym bardzo dobrze i cieszę się, że trafiłam na portal https://escort.pl/
Od jakiegoś czasu się kocham bardzo często, a to dlatego, że uprawiam sex za pieniądze, czuje się z tym bardzo dobrze i cieszę się, że trafiłam na portal https://escort.pl/
Napisane:
2021-01-09, 14:07
Adiyoshi
Tytuł:
Re: Dzisiaj już nie jestem prawiczkiem udało się
Dobrze dla Ciebie ze miales udany i Ci sie podobało ale nic nie zastąpi Ci sexu z twoja wlasna dziewczyna wierz mi
Dobrze dla Ciebie ze miales udany i Ci sie podobało ale nic nie zastąpi Ci sexu z twoja wlasna dziewczyna wierz mi
Napisane:
2015-03-05, 21:53
Straho
Tytuł:
Re: Dzisiaj już nie jestem prawiczkiem udało się
Nic tylko pogratulowac ;d
Nic tylko pogratulowac ;d
Napisane:
2013-10-16, 21:50
szeflakisha2933
Tytuł:
Re: Dzisiaj już nie jestem prawiczkiem udało się
To jego decyzje, dajcie mu spokój!
To jego decyzje, dajcie mu spokój!
Napisane:
2013-10-16, 18:56
EKONOE98
Tytuł:
Re: Dzisiaj już nie jestem prawiczkiem udało się
Nie żałujesz? Dlaczego nie chciałeś poczekać na swoją miłość aby to z nią stracić dziewictwo. Pomyśl jak będziesz to wspominał zrobiłem to z byle kim byle by zrobić. Bez sensu.
Nie żałujesz? Dlaczego nie chciałeś poczekać na swoją miłość aby to z nią stracić dziewictwo. Pomyśl jak będziesz to wspominał zrobiłem to z byle kim byle by zrobić. Bez sensu.
Napisane:
2013-10-16, 11:03
nkt
Tytuł:
Re: Dzisiaj już nie jestem prawiczkiem udało się
Zawsze można sobie poradzić w inny sposób
Kilka fotek -
http://nicoleaniston.pl/
i jazda na ręcznym :P
Zawsze można sobie poradzić w inny sposób ;-) Kilka fotek - http://nicoleaniston.pl/ i jazda na ręcznym :P
Napisane:
2013-10-08, 12:32
beatka21
Tytuł:
Re: Dzisiaj już nie jestem prawiczkiem udało się
co sie go czepiacie? chłopak miał swoje potrzeby i zrobił to,od tego sa takie panie żeby zaspokajać nastolatków,i inne typy facetów
co sie go czepiacie? chłopak miał swoje potrzeby i zrobił to,od tego sa takie panie żeby zaspokajać nastolatków,i inne typy facetów
Napisane:
2012-12-18, 18:25
krystal12
Tytuł:
Re: Dzisiaj już nie jestem prawiczkiem udało się
haha gratulacje:) no prosze jaki szczęsliwy czlowiek!
haha gratulacje:) no prosze jaki szczęsliwy czlowiek!
Napisane:
2012-12-06, 01:01
Kingusia711
Tytuł:
Brawo gratulacje wielkie!
Brawo gratulacje wielkie!
Napisane:
2010-02-28, 12:21
Rob
Tytuł:
Szczery1989 napisał(a):
Po prostu krew mnie zalewa jak czytam opinie osób tutaj. Przepraszam bardzo ale macie nierówno pod sufitem. Znalazłem to forum przez czysty przypadek i te wypowiedzi co tutaj są, są żałosne. Musiałem sie zarejestrować i dopowiedzieć swoje trzy grosze. Żyjecie w epoce kamienia i chorą ideologią zaczerpniętą z bajek o księżniczce i księciu. Zarzucacie, że zrobił to dla "mody" a ja wam powiem, że nawet jeżeli, w co sam nie uważam to i tak lepiej się zachował niż wy.
Nawet nie macie pojęcia jak seks a raczej jego brak wpływa na psychikę mężczyzny. Chłopak staje sie zakompleksiony, zamyka sie na kobiety, jest nieśmiały, popada w depresje i nawet może mieć myśli samobójcze. Ciekawy jestem która panienka by sie takim zaniteresowała. I bynajmniej nie tylko przez brak seksu, ale również, bo z brakiem seksu idzie również w parze najczęściej brak ukochanej osoby, albo też brak okazji co wpływa na samocenę osoby. Tak często jest. Bardzo często. A bajki o miłości i odpowiedniej osobie to sobie możecie opowiadać dziecią w przedszkolu.
Wy posługujecie sie tym co wam logika na jezyk podpowie. Powiedzielibyście, że lpeiej umrzeć jako prawiczek czy dziewica niż zrobić to z odpowiednią osobą. Taka prawda. Powiecie, żeby czekał na odpowiednią osobe bo wiek nie ma znaczenia. Jak nie ma?? Fajnie stracić cnote po np. po 70?? No bardzo. Na prawde bardzo.
Warto czekac?? No tak, tak pisać to umiecie, ale już ile i na kogo to nie. A przepraszam "na miłość" normalnie żałosne. A co jak nie przyjdzie? Ponad to dlaczego warto skoro o 16 latenią dziewice dziś cięzko, chyba, że jest brzydka. Taka prawda. No dlaczego warto skoro kobieta nie odwdzięczy sie cnotą? No słucham? Dlaczego warto!!
Nie każdemu jest pisana druga połówka i miłość. Mało starych kawalerów, starych panien? Sam znam wielu po 50 co są samotni i nigdy nikogo nie mieli. Nie pytajcie skąd, nie wasz interes. Ale znam. Mało samotnych matek?? Powiem wam też, że moja mama, piękna kobieta i do tego bardzo inteligentna i dobra kobieta przez 48 lat żywota miłości nie znalazła. Zrobiłą "to" po ślubie z moim ojciem. To sie okazało, że ten ją zdradzał przed i po ślubie. A ilośc jej stosunków można obliczyć na palcach jednej ręki. Bo po tym jak sie urodziłem to zostawił nas ojciec. No i jak to wytłumaczycie?? Hę?? No słycham? Skoro każda potwora znajdzie swego amatora to czemu moja mama nie znalazła? czemu pan X co ma 46 lat i jest prawicziem ale niestety nie obdarzonym przez naturę facetem jest sam? Albo Pani Y która ma 56 lat i jest sama całe życie bo całe życie cierpiała na otyłość i nikt jej nie chciał? Dawać nadzieje i obrażać to wy umiecie, ale racjonalnie podejść do sprawy nie. A człowiek co powie, że lepiej żyć bez seksu niż uprawiać go bez miłości jest skończonym idiotą który na 100% gdyby miał wybór pomiędzy seksem bez miłości bez ograniczeń(kochanka\kochanek) a wieczna abstynencja to by wybrał to pierwsze.
Zakazany owoc to jest najlepsze co może być. W wieku nastoletnim smakuje inaczej niż po 40. Na pewno lepiej, bo młode ciało to młode ciało.
Od siebie dodam, że podziwiam kolegę i zazdroszczę mu odwagi. Ja też bym chętnie poszedł ale nie mam na tyle odwagi.
Pozdrawiam i gratuluje koledze odwagi jeszcze raz :)
Witam jestem tu nowy i pozwoliłem się wklepać do tegoż wątku. Szczery ma trochę słuszności, choć tylko trochę.
Otóż nic nie jest albo czarne albo białe, tak np. należy rozróżnić, że życie bez seksu przez całe życie nie jest zbyt zdrowe, ale życie w samotności przez całe życie jest wręcz destruktywne. W samotności nie wytrzymasz tak długo, jak możesz wytrzymać bez współżycia. A nawet jeśli, to ludzie uprawiają "masturbację", czyli bardzo wstydliwy temat, do którego żadna kobieta się nie przyzna.
Dlatego pomyliłeś tu pewne tematy, bo zapewne chodziło ci tutaj o "samotność", a to jakie ona ma negatywne skutki na naszą psychikę zostało udowodnione naukowo.
A co do samego autora, to osobiście złamanego grosza bym nie dał na tą prostytutkę, już wolałbym ręką to zrobić.
Tak w ogóle mając 18 lat, trochę więcej abstynencji też by ci nie zaszkodziło.
Ps. Mam 20 lat i jakoś nad swoimi uczuciami potrafię zapanować, potrzeby seksu, jakiejś wielkiej też nie mam.
misia24 napisał(a):
Bo pozostaje nam wiara i nadzieja, coś co trzyma nas przy życiu. Jeśli mówisz mi, że jest ktoś mi pisany, to pewnie jest, tak samo jak i Tobie.
Bzdura, nic samo się nie zrobi. Przynajmniej w tym świecie
[quote="Szczery1989"]Po prostu krew mnie zalewa jak czytam opinie osób tutaj. Przepraszam bardzo ale macie nierówno pod sufitem. Znalazłem to forum przez czysty przypadek i te wypowiedzi co tutaj są, są żałosne. Musiałem sie zarejestrować i dopowiedzieć swoje trzy grosze. Żyjecie w epoce kamienia i chorą ideologią zaczerpniętą z bajek o księżniczce i księciu. Zarzucacie, że zrobił to dla "mody" a ja wam powiem, że nawet jeżeli, w co sam nie uważam to i tak lepiej się zachował niż wy.
Nawet nie macie pojęcia jak seks a raczej jego brak wpływa na psychikę mężczyzny. Chłopak staje sie zakompleksiony, zamyka sie na kobiety, jest nieśmiały, popada w depresje i nawet może mieć myśli samobójcze. Ciekawy jestem która panienka by sie takim zaniteresowała. I bynajmniej nie tylko przez brak seksu, ale również, bo z brakiem seksu idzie również w parze najczęściej brak ukochanej osoby, albo też brak okazji co wpływa na samocenę osoby. Tak często jest. Bardzo często. A bajki o miłości i odpowiedniej osobie to sobie możecie opowiadać dziecią w przedszkolu.
Wy posługujecie sie tym co wam logika na jezyk podpowie. Powiedzielibyście, że lpeiej umrzeć jako prawiczek czy dziewica niż zrobić to z odpowiednią osobą. Taka prawda. Powiecie, żeby czekał na odpowiednią osobe bo wiek nie ma znaczenia. Jak nie ma?? Fajnie stracić cnote po np. po 70?? No bardzo. Na prawde bardzo.
Warto czekac?? No tak, tak pisać to umiecie, ale już ile i na kogo to nie. A przepraszam "na miłość" normalnie żałosne. A co jak nie przyjdzie? Ponad to dlaczego warto skoro o 16 latenią dziewice dziś cięzko, chyba, że jest brzydka. Taka prawda. No dlaczego warto skoro kobieta nie odwdzięczy sie cnotą? No słucham? Dlaczego warto!!
Nie każdemu jest pisana druga połówka i miłość. Mało starych kawalerów, starych panien? Sam znam wielu po 50 co są samotni i nigdy nikogo nie mieli. Nie pytajcie skąd, nie wasz interes. Ale znam. Mało samotnych matek?? Powiem wam też, że moja mama, piękna kobieta i do tego bardzo inteligentna i dobra kobieta przez 48 lat żywota miłości nie znalazła. Zrobiłą "to" po ślubie z moim ojciem. To sie okazało, że ten ją zdradzał przed i po ślubie. A ilośc jej stosunków można obliczyć na palcach jednej ręki. Bo po tym jak sie urodziłem to zostawił nas ojciec. No i jak to wytłumaczycie?? Hę?? No słycham? Skoro każda potwora znajdzie swego amatora to czemu moja mama nie znalazła? czemu pan X co ma 46 lat i jest prawicziem ale niestety nie obdarzonym przez naturę facetem jest sam? Albo Pani Y która ma 56 lat i jest sama całe życie bo całe życie cierpiała na otyłość i nikt jej nie chciał? Dawać nadzieje i obrażać to wy umiecie, ale racjonalnie podejść do sprawy nie. A człowiek co powie, że lepiej żyć bez seksu niż uprawiać go bez miłości jest skończonym idiotą który na 100% gdyby miał wybór pomiędzy seksem bez miłości bez ograniczeń(kochanka\kochanek) a wieczna abstynencja to by wybrał to pierwsze.
Zakazany owoc to jest najlepsze co może być. W wieku nastoletnim smakuje inaczej niż po 40. Na pewno lepiej, bo młode ciało to młode ciało.
Od siebie dodam, że podziwiam kolegę i zazdroszczę mu odwagi. Ja też bym chętnie poszedł ale nie mam na tyle odwagi.
Pozdrawiam i gratuluje koledze odwagi jeszcze raz :)[/quote]
Witam jestem tu nowy i pozwoliłem się wklepać do tegoż wątku. Szczery ma trochę słuszności, choć tylko trochę.
Otóż nic nie jest albo czarne albo białe, tak np. należy rozróżnić, że życie bez seksu przez całe życie nie jest zbyt zdrowe, ale życie w samotności przez całe życie jest wręcz destruktywne. W samotności nie wytrzymasz tak długo, jak możesz wytrzymać bez współżycia. A nawet jeśli, to ludzie uprawiają "masturbację", czyli bardzo wstydliwy temat, do którego żadna kobieta się nie przyzna.
Dlatego pomyliłeś tu pewne tematy, bo zapewne chodziło ci tutaj o "samotność", a to jakie ona ma negatywne skutki na naszą psychikę zostało udowodnione naukowo.
A co do samego autora, to osobiście złamanego grosza bym nie dał na tą prostytutkę, już wolałbym ręką to zrobić.
Tak w ogóle mając 18 lat, trochę więcej abstynencji też by ci nie zaszkodziło.
Ps. Mam 20 lat i jakoś nad swoimi uczuciami potrafię zapanować, potrzeby seksu, jakiejś wielkiej też nie mam.
[quote="misia24"]
Bo pozostaje nam wiara i nadzieja, coś co trzyma nas przy życiu. Jeśli mówisz mi, że jest ktoś mi pisany, to pewnie jest, tak samo jak i Tobie.[/quote]
Bzdura, nic samo się nie zrobi. Przynajmniej w tym świecie :mrgreen:
Napisane:
2009-06-25, 19:21
4CCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCC
Strona główna forum
»
Człowiek
»
Erotyka
Strefa czasowa: UTC + 2
2CCCCCCCCCCCCCCCCC