|
my mamy od miesiąca dopiero ale jesteśmy bardzo zadowoleni. Wszystko robi się samo, wystarczy ze około raz na 10-12 dni mąż zasypie podajnik i z głowy. Temperaturę grzania mamy ustawione w zależności od tego co na dworze. Na dwór jest wystawiony termometr więc piec się rozpala kiedy jest taka potrzeba. Początkowo chcieliśmy wygrzać ściany więc grzało się ciągle i wtedy spalany był prawie cały worek 20 kg na dobe, teraz już zmieniliśmy ustawienia i podejrzewam że schodzi znacznie mniej.
my mamy od miesiąca dopiero ale jesteśmy bardzo zadowoleni. Wszystko robi się samo, wystarczy ze około raz na 10-12 dni mąż zasypie podajnik i z głowy. Temperaturę grzania mamy ustawione w zależności od tego co na dworze. Na dwór jest wystawiony termometr więc piec się rozpala kiedy jest taka potrzeba. Początkowo chcieliśmy wygrzać ściany więc grzało się ciągle i wtedy spalany był prawie cały worek 20 kg na dobe, teraz już zmieniliśmy ustawienia i podejrzewam że schodzi znacznie mniej.
|