| Autor |
Wiadomość |
|
|
| |
Tytuł: |
|
 |
|
|
chciałam jeszcze zabrać głos odnośnie tego popuszczania przez owczarka niemieckiego.
Może podawanie kropli lekko uspakajających dałoby jakieś rezultaty? Są takie preparaty dr. Bacha na bazie olejków i wyciągów roślinnych-można kupić w sieci...
u mojego psa i kotów zmniejszyły one stres po przeprowadzce i jak się dziecko urodziło...
Dodatkowo polecam spotkanie z behawiorystą kiedy są jakieś kłopoty z zachowaniem pupila.
U nas bardzo się przydały, pani doktor bardzo nam pomogła.
chciałam jeszcze zabrać głos odnośnie tego popuszczania przez owczarka niemieckiego.
Może podawanie kropli lekko uspakajających dałoby jakieś rezultaty? Są takie preparaty dr. Bacha na bazie olejków i wyciągów roślinnych-można kupić w sieci...
u mojego psa i kotów zmniejszyły one stres po przeprowadzce i jak się dziecko urodziło...
Dodatkowo polecam spotkanie z behawiorystą kiedy są jakieś kłopoty z zachowaniem pupila.
U nas bardzo się przydały, pani doktor bardzo nam pomogła.
|
|
|
 |
Napisane: 2010-03-31, 23:45 |
|
|
 |
|
|
| |
Tytuł: |
|
 |
|
|
Teoretycznie nie powinnaś się tym za bardzo przejmować,ale lepiej skonsultować się nawet z kilkoma weterynarzami niż później mieć do siebie pretensje. To może być nic groźnego,ale co jeśli nie? Ja bym nie ryzykowała,ale zrobisz jak uważasz
Teoretycznie nie powinnaś się tym za bardzo przejmować,ale lepiej skonsultować się nawet z kilkoma weterynarzami niż później mieć do siebie pretensje. To może być nic groźnego,ale co jeśli nie? Ja bym nie ryzykowała,ale zrobisz jak uważasz
|
|
|
 |
Napisane: 2010-03-08, 14:04 |
|
|
 |
|
|
| |
Tytuł: |
|
 |
|
|
Natalia, moja sunia (owczarek niemiecki krótkowłosy) miała tak samo kiedy była mniejsza. Weterynarz niczego nie stwierdził.
Pupszczanie moczu występowało dokładnie w tych samych momentach - kiedy się cieszyła, kiedy ktoś na nia krzyknął itp. W przypadku mojej suńki to było problem czysto 'psychologiczny', pierwszy właściciel ją bił.
Po jakimś czasie jej przeszło, chociaż nawet dziś zdarza jej się czasami to zrobić ;)
My mieliśmy na tyle komfortową sytuację, że Dianka mieszka na podwórku, więc nie był to wielki problem ;)
Natalia, moja sunia (owczarek niemiecki krótkowłosy) miała tak samo kiedy była mniejsza. Weterynarz niczego nie stwierdził.
Pupszczanie moczu występowało dokładnie w tych samych momentach - kiedy się cieszyła, kiedy ktoś na nia krzyknął itp. W przypadku mojej suńki to było problem czysto 'psychologiczny', pierwszy właściciel ją bił.
Po jakimś czasie jej przeszło, chociaż nawet dziś zdarza jej się czasami to zrobić ;)
My mieliśmy na tyle komfortową sytuację, że Dianka mieszka na podwórku, więc nie był to wielki problem ;)
|
|
|
 |
Napisane: 2008-03-27, 22:13 |
|
|
 |
|