motoryzacja dietetyk wrocław

Strefa czasowa: UTC





Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
  Drukuj

Pszczółki, bocian, kaputa i świta :]
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2008-08-11, 18:09 
Starszy wodolej
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2006-07-20, 15:19
Posty:4449
Lokalizacja: Sona rlz ;]
Przytoczę fragment z pewnego artykułu:

Cytuj:
Wakacyjne Pogotowie Pontonowe to kopalnia historii, które z pozoru wydają się śmieszne, ale po głębszym zastanowieniu brzmią tragicznie. Telefon służy nastolatkom do rozwiązywania problemów z seksem, mogą to robić za pomocą rozmów albo SMS-ów, radą służą wyszkoleni edukatorzy seksualni.



„Mój chłopak wlał sobie ludwik do penisa, żeby był większy. Czy to zagraża mojemu zdrowiu?"

Jak to by określiło nasze pokemonkowe pokolenie - żal.ru
Sama przyznam że moje uzależnienie od for internetowych skutkuje tym, że bardzo często trafiam na podobne 'perełki'. Ostatnio, kilka dni temu czytałam post pt 'Jak golić pochwę?'
Szkoda słów ;) Jednak to wszystko dowodzi tylko jednego - młodzież (do której niestety się zaliczam) wiec o 'tych' sprawach bardzo niewiele, jeśli nie powiedzieć nic.
Dlaczego według Was tak się dzieje?
Co robić żeby to zmienić?

A teraz przejdę do ciekawszej części tematu:
Popieracie uświadamiane małych dzieci, czy wciskanie im kitu o kapuście?
Wy sami byliście uświadamiani przez rodziców? jak to wyglądało? Czy to dobry/zły sposób? Jak Wy byście to zrobili?
Czy zgadzacie się z tezą, że mówienie bez skrępowania o ludzkiej intymności prowadzi do rozwiązłości młodzieży? czy to przez to próg wiekowy inicjacji seksualnej w Polsce obniża się z roku na rok?


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2008-08-11, 18:14 
Doświadczony killer
Offline

Dołączył(a):2007-07-09, 20:47
Posty:1976
Ymmm... mi to mówili że pojawiłem się tak sam z siebie w brzuchu mamy i jak się miałem urodzić to mamie sie robiła taka duża dziurka w brzuchu.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2008-08-11, 19:44 
Awanturnik
Offline

Dołączył(a):2007-06-03, 18:19
Posty:1710
Ja myślę, że lepiej od razu powiedzieć o co tak naprawdę chodzi. Czego tu się wstydzić i po co cokolwiek ukrywać jak i tak samo wszystko wyjdzie kiedyś ;) Jeśli będzie się wciskało bajeczkę o kapuście itp.a dziecko później i tak się dowie prawdy no to może mieć później problem z zaufaniem do rodziców, bo wyczuje, że nie o wszystkich sprawach potrafią rozmawiać. Ja na pytanie skąd się wzięłam otrzymałam odpowiedź z miłości i to mi wtedy wystarczyło na krótki czas ;P
ema napisał(a):
Czy zgadzacie się z tezą, że mówienie bez skrępowania o ludzkiej intymności prowadzi do rozwiązłości młodzieży?

Uważam, że jest odwrotnie. Myślę, że właśnie nie mówienie o tym i unikanie tego tematu prowadzi do tego.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2008-08-11, 23:24 
Pożeracz niewiniątek
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2006-12-28, 17:50
Posty:1033
Lokalizacja: Rzeszów
Ej. Ja w sumie to nigdy nie slyszlam bajeczki o kapuscie ani o niczym takim. W ogole mnie nie interesowalo skad sie wzielam. o.O
Mialam jakas ksiazke o tym i jak tylko nauczylam sie czytac ( 4 lata chyba) to ja chyba z 500 razy przewertowalam. No i mialam bardzo uswiadomione, starsze towarzystwo. Wiec dokladnie wiedizalam co i jak ;)
A ukrywanie spraw zwiazanych z seksem itd. prowadzi do checi poznania 'zakazanego owocu'. Poza tym gdyby ludzie byli uswiadamiani od malutkiego to potem seks nie wywolywalby takich chorych podniet. Ale mimo to nie powinien epatowac z kazdej strony...

_________________
Żaden człowiek nie jest nielegalny.

You've got a reason to live, say I don't wanna be in love, I don't wanna be in love.


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2008-08-12, 13:32 
Młodszy wodolej
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2006-05-26, 17:17
Posty:3612
Lokalizacja: ze zdartej płyty:)
Hm, mi rodzice powiedzieli że z brzucha mamy ale dalej to się nie dowiedziałam, a babcia mi powiedziała że mnie tata znalazł jak mnie bocian podrzucił pod drzwi :roll:
Uważam że jak najbardziej w pewnym wieku powinno się dzieciom mówic wprost skąd się biorą i jak przychodzą na świat i myślę że wcale to nie będzie prowadzic do rozwiązłości. Warto spróbowac.

_________________
'Oh, Natty, Natty,
Natty 21,000 miles away from home, yeah!
Oh, Natty, natty,
And that's a long way
For Natty to be from home'
:-)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2008-08-12, 17:40 
Przyjaciel
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2008-07-08, 21:44
Posty:410
Wszystko zalezy od psychiki dziecka ale mysle ze powinno sie mowic co i jak.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2008-08-12, 19:55 
Bohater
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2007-05-25, 18:16
Posty:674
Lokalizacja: Rzeszów
Ja tam się nie interesowałem zabardzo skąd ja się wziołem. Zyłem chwilą xD
A dzisiaj znalazłem taki tekst który mama jakiegoś dziecka napisała na onecie w przeznaczonym temacie" Starsze dziecko, 4 latek, do Mamy w wysokiej ciąży podczas rozmowy o braciszku, który ma się urodzić..."Mamo, ale Ty mnie nie zjadłaś?"


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2009-02-22, 12:58 
Adept
Offline

Dołączył(a):2009-02-22, 12:12
Posty:22
Lokalizacja: Varsovia Cantus :)
Choć dla mnie ten temat przez przynajmniej przez pierwszą dekadę życia nie stanowił najmniejszego zainteresowania to, z perspektywy czasu uważam, że żyłem w czymś w rodzaju jakiegoś ciemnogrodu, zacofania. Nie wiem, jak to się ma z innymi rodzicami (pewnie podobnie :D), ale ze mną żaden z rodziców nigdy w życiu n/t temat nie rozmawiał. Gdyby nie fakt, że dzięki dziadkom (rodzicom ojca w tym wypadku) jaknajbardziej świadomie, wpadła mi w ręce książka dot. tego tematu (napisana łatwym, miłym i przystępnym językiem - nazywało się to bodaj 'O chłopcach dla chłopców) to, licząc na inicjatywę rodziców w temacie uświadamiania cały czas żyłbym w przeświadczeniu, że dzieci przynosi bocian, albo znajduje się je w kapuście. Zastanawia mnie, a również poniekęd irytuje - dlaczego większość rodziców nie chce z dziećmi n/t rozmawiać ?
Od kogo te dzieci mają się u licha dowiedzieć, jak nie od osób najbliższych, a rodziców zwłaszcza ? Jak sobie przypomnę zażenowanie swoich rodziców ja mieli podjąc ten temat to pusty śmiech i irytacja mnie ogarnia. Nie wiem, czy istnieje przedmiot o nazwie 'Wychowanie seksualne' bądź 'Wychowanie do życia w rodzinie' (dokładnie nie pamiętam, a nie śledzę z zawziętością tego tematu, bo mnie on nie dotyczy), ale jeśli nie to powinien zostać wprowadzony. Jeśli bowiem dzieci mają liczyć na inicjatywę rodziców (nie chcę generalizować, bo nie zawsze tak jest, ale zapewne w większości) to do nastoletniego wieku pewnie będą żyły w przeświadczeniu, że dzieci przynosi bocian, bądź zostały znalezione w kapuście. Drodzy rodzice - litości ! Może mnie jest łatwo mówić, bo sam nie jestem rodzicem, ale jeśli już ktoś decyduje się na bycie rodzicem to powinien/na mieć tyle cywilnej odwagi, by na pewne tematy z dzieckiem rozmawiać, a nie chować głowę w piasek :)


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2009-02-22, 20:16 
Władca pierścieni
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2008-10-19, 18:29
Posty:998
Lokalizacja: Kuj.-Pom./Wlkp.
ema napisał(a):
Popieracie uświadamiane małych dzieci, czy wciskanie im kitu o kapuście?

Ja jestem za uświadamianiem, lecz oczywiście w granicach rozsądku, tyle ile powinno wiedzieć w danym wieku, kiedy o to zapyta. Nie powinniśmy jednak zakłócać ich dziecięcego świata, bo niektóre dzieci są bardziej dojrzalsze jak na swój wiek, a innym przychodzi to trudniej.

ema napisał(a):
Wy sami byliście uświadamiani przez rodziców? jak to wyglądało?

Moje pokolenie nie było uświadamiane w tych sprawach :P Jak na te czasy był to temat tabu :] Przynajmniej tak to odbierałam :)
Zdarzyło się pare zajęć z pielęgniarką lub naszym wychowawcą, ale to tyle, a rodzice..... cóż..... w tych czasach modne było czytanie Brawo Girl, i myśle, że połowa z nas czerpała wszelkie informacje z takich źródeł.
Fakt, że rodzicom może przychodzić ciężko rozmowa z własnym dzieckiem na owe tematy, ale jeśli rodzic nie będzie rozmawiał z dzieckiem, nie będzie pomiędzy nimi jakiegoś zaufania, bliskości.... to może się to źle skończyć :roll:
I później cała wina spada na nas dzieci.... a gdzie byli rodzice wtedy pytam się, kiedy woleli obejrzeć sobie kolejny odcinek serialu w TV niż szczerze porozmawiać :?:

_________________
' Droga- rządzi nami, raz wiedzie raz zwodzi
Diabelskie widły rozgałęzia się
I drzewo niewiedzy, gdzie dobre w złe przechodzi
Nieludzkie prawo, nieubłagane lewo..'


Góra
 Zobacz profil  
 

PostNapisane: 2009-02-22, 20:25 
Awanturnik
Offline

Dołączył(a):2007-06-03, 18:19
Posty:1710
Ja myślę, że większość rodziców niestety unika tego tematu. Ja mam to szczęście, że u mnie mówi się o tym otwarcie ;)


Góra
 Zobacz profil  
 

Drukuj 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 12 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC


  Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO