Forum dyskusyjne. Przyjazne forum.
http://www.nakazdytemat.pl/

Kościół.
http://www.nakazdytemat.pl/religia/kosciol-vt618,10.htm
Strona 2 z 6

Autor:  g7odny [ 2007-01-18, 22:45 ]
Tytuł: 

jak tak to nie ma rady... :mrgreen:

Autor:  ema [ 2007-01-19, 17:07 ]
Tytuł: 

Możliwe, że niechęcenie do Kościoła w dużej części zawdzięczamy księżom, a nie samej religi i jej założeniom.
Znam księdza, który zanim zgarnie kopertę z pieniędzmi podpisuje ją, a potem wyczytuje z ambony kto dał najmniejsze kwoty. Znam księdza, który ma "dziewczynę" i dzieci, wynajął im mieszkanie w mieście niedaleko i je utrzymuje. Znam księdza, który handluje kradzionymi samochodami. Znam księdza, który wmawia nam że każdy żyd to złodziej i gwałciciel, a aids to znamię szatana, i każdego zarażonego należałoby ukamienować...
Powiedzcie mi jak ja mam teraz pójść do spowiedzi, powiedzieć im wszystkie moje grzechy i poczekać aż zdecydują czy jestem na tyle dobrym człowiekiem żeby dać mi rozgrzeszenie??

Autor:  maciu [ 2007-01-20, 12:41 ]
Tytuł: 

no spowiedź to powinna być indywidualna sprawa i każdy kto do niej przystępuje powinien dostać rozgrzeszenie. a kolędy teraz wyglądają strasznie. ksiądz był u mnie na chacie i gdy by nie mój ojciec to by nie powiedział ani słowa.... żałość. ja osobiście nie chodzę do kościoła, spowiedzi itp. itd. bo nie potrzebuję tego, zresztą moje odczucia w tę stronę są jednoznaczne - ja po prostu nie wierzę i jest to mój świadomy wybór.

Autor:  alinQa [ 2007-01-20, 15:18 ]
Tytuł: 

maciu napisał(a):
no spowiedź to powinna być indywidualna sprawa i każdy kto do niej przystępuje powinien dostać rozgrzeszenie. a kolędy teraz wyglądają strasznie. ksiądz był u mnie na chacie i gdy by nie mój ojciec to by nie powiedział ani słowa.... żałość. ja osobiście nie chodzę do kościoła, spowiedzi itp. itd. bo nie potrzebuję tego, zresztą moje odczucia w tę stronę są jednoznaczne - ja po prostu nie wierzę i jest to mój świadomy wybór.


spowiedź to kwestia sumienia, najpierw trzeba żałować a nie odklepać 1O zdrowasiek i po sprawie.
a jakoś nie sądzę bym kiedykolwiek mogła żałować np. masturbacji czy stosowania antykoncepcji co przez kościół uznane jest za grzech.

dobrze, że ja nie grzesze ;)

Autor:  maciu [ 2007-01-21, 14:04 ]
Tytuł: 

Cytuj:
a jakoś nie sądzę bym kiedykolwiek mogła żałować np. masturbacji


masturbacja to rzecz normalna potwierdzona przez specjalistów. a kościół oczywiście potępia to.

Autor:  alinQa [ 2007-01-21, 14:11 ]
Tytuł: 

no właśnie :) ale moim zdaniem rozgrzeszenie powinno być udzielane gdy człowiek czegos zaluje a nie odklepie 1O zdrowasiek. I Tu właśnie widac jak niezyciowe i absurdalne są nauki kościoła.


Myślicie, że księża się nie masturbują? :) to ciekawe co robią z tą spermą zgromadzoną w jądrach :)))) przeciez to chooore.

Autor:  maciu [ 2007-01-21, 19:40 ]
Tytuł: 

jakoś mi trudno wyobrazić sobie faceta który mieszka tylko z facetami i nie ma na codzień przyjemności seksu z kobietą który sie nie masturbuje. na bank sobie "zjeżdżają" :P

(P.S. sorry za niektóre wyrazy gdyż jestem jakiś dzisiaj rozmontowany)

Autor:  Lovely_Girl [ 2007-05-31, 12:38 ]
Tytuł: 

Ksiadz tez człowiek i wydaje mi sie ze z nimi jest tak samo, albo sie nadaje albo nie. tak samo jak ludzie ktorzy sa złymi lekarzami, policjantami, nauczycielami czy tez wykonuja zawod do ktorego sie poprostu nie nadaja. Z ta tylka roznica ze jesli ktos jest zlym murarzem to nie ma wplywu na duchowe ksztaltowanie czlowieka, a ksiadz w jakis sposob odpowiada za czyjas swiadomosc religijna i za czyjes postrzeganie wiary. Taki przyklad pojdziesz do krawcowej zeby ci uszyla spodnice i spapra sprawe, wiec idziesz do inej bo myslisz ze ktos to umie zrobic dobrze a jesli przkonasz sie ze ksiadz robi cos zlego i zdroznego to o kazdym kolejnym pomyslisz tak samo i juz ciezko uwierzyc ze on jest dobry i nadaje sie do tego by byc ksiedzem. Troche namieszalam ale mam nadzieje ze ktos zrozumie moje przeslanie. Poprostu bycie ksiedem to wileka odpowiedzialnosc, nie ma tam miejsca na slabosc czy wrodzona chec pragnienia. Ale tak jak pisalam to tez ludzie i mysle ze chyba zaden z nich nie jest bez jakiegokolwiek grzechu. mnie to szczerze nie obchodzi co oni robia, jesli ide do kosciola to nie mysle o tym ze na ambonie stoi jakis zlodziej czy przekret, molitwa to indywidualana sprawa, tak samo jak wiara. Niektorzy chyba jednak wierz w ksiedza a nie w Boga, wiec mysla ze jeski ksiadz jest zly to Bog tez!

Autor:  Eve21 [ 2007-06-03, 12:25 ]
Tytuł: 

ja wiem tylko tyle jak kosciol sobie jest to niech sobie bedzie,obecnie nie chodze do kosciola ale chyba w cos wierze :roll: kosciol powinien istniec bo domy publiczne zarabialyby przynajmniej o polowe mniej ;-)

Autor:  Cocaine [ 2008-01-25, 12:57 ]
Tytuł: 

Nie chodze do kościoła , nie mam takiej potrzeby. Modle sie do Boga w domu. A jakby nie patrzec wiekszosc ludzi do kosciola chodzi tylko i wyłacznie z woli przymusowej albo na pokaz . Bog jest wszedzie , nie tylko w kosciele.

Strona 2 z 6 Strefa czasowa: UTC + 2
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/