dietetyk wrocław AAAA

Strefa czasowa: UTC + 2





Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 87 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9  Następna strona
  Drukuj | Powiadom znajomego

Autor Wiadomość
PostNapisane: 2007-05-26, 20:48 
Bohater
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2007-05-25, 20:16
Posty:765
Lokalizacja: Rzeszów
Rzuć go. Olej. Wiem, że to trudne, ale nie można z takim gościem żyć


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2007-06-01, 08:27 
Bohater
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2007-04-11, 16:23
Posty:553
Lokalizacja: warszawa
Adek napisał(a):
Rzuć go. Olej. Wiem, że to trudne, ale nie można z takim gościem żyć


jak dla mnie to błachostka jest nie rozumiem po co problem z tego powodu robić


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2007-06-01, 14:21 
Świadomy Roman
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2006-07-20, 17:19
Posty:4721
dj bosman napisał(a):
jak dla mnie to błachostka jest nie rozumiem po co problem z tego powodu robić


Bosma to jest błahostka jeśli gość czasem sobie spojrzy na jakiś filmik czy tam zdjęcie - ok, faceci to wzrokowcy, można mu wybaczyć. Ale jeśli ma kolekcję składającą się z kilkudziesięciu płyt to chyba coś jest nie tak, nie sądzisz?


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2007-06-01, 17:27 
Adept
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2007-05-26, 11:15
Posty:35
Lokalizacja: Bielsko-Biała
do samotnych mezczyzn nie mam nic, niech i sobie caly dzien siedza i ogladaja filmy , gazety i dzieczyny na zywo, ale jak sobie pomysle ze moj facet by tak robil to naprawde bym go olala, jesli sie nie akcptuje takich rzeczy (akceptowanie byloby mynajmnij dziwne bedac w stalym zwiazku) to po co si meczyc, denerwowac. wiem latwo powiedziec trudniej zrobic ale jestem pewna ze nie bedzie czego zalowac. Zerwiesz bedziesz cierpiec? ale czy teraz ni cierpisz? To jest Twoja decyzja i Ty chyba naprawde nie wiesz co zrobic bo gdybys wiedzial to nie pytalabyś o zdanie. Co bysmy nie mowili ty i tak zrobisz swoje. napisz co postanowilas

_________________
Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją wcale.


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2007-06-04, 10:10 
Nudziarz
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2007-06-04, 09:40
Posty:5
Lokalizacja: z lasu
Lovely_Girl napisał(a):
do samotnych mezczyzn nie mam nic, niech i sobie caly dzien siedza i ogladaja filmy , gazety i dzieczyny na zywo, ale jak sobie pomysle ze moj facet by tak robil to naprawde bym go olala, jesli sie nie akcptuje takich rzeczy (akceptowanie byloby mynajmnij dziwne bedac w stalym zwiazku) to po co si meczyc, denerwowac. wiem latwo powiedziec trudniej zrobic


Masz rację. Ja przez jeden rok byłam w związku na odległość (nadal jesteśmy razem, ale już tylko 25 km od siebie) i zdarzało się, że gdy przyjeżdzłam do Niego trafiałam na linki o wiadomej treści... Mogłam to jeszcze zrozumieć. Ale... On wstaje wcześniej ode mnie, i gdy ja jeszcze spałam On grzebał w TYCH stronach. Zamurowało mnie. W łóżku lezy kobieta, a On szuka sobie lasek w necie :shock: Przeprowadziłam z Nim rozmowę ostrzegawczą, i obiecał, że nie będzie tego robił kiedy jestem u Niego. Po roku przeprowadziłam się bliżej i spotykamy się ze 3-4 razy w tygodniu. Niestety nadal się to zdarzało, aż pewnego dnia nie wytrzymałam. Od tego czasu był spokój. Do dzisiaj... Wróciłam z tygodniowej nieobecności i znowu szok. Bardzo mnie to boli, bo uważam, że jesteśmy zgraną parą, dobrze się dogadujemy, także w łóżku. Najchętniej zrobiłabym scenę, ale wiem, że to niczego nie załatwi... a moje poczucie wartości spada po każdej takiej akcji... :-/

_________________
I have no lid upon my head,
but if I did, you could look inside and see what's on my mind.


Ostatnio edytowano 2007-06-12, 14:05 przez Larisa, łącznie edytowano 1 raz

Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2007-06-04, 18:21 
Adept
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2007-05-26, 11:15
Posty:35
Lokalizacja: Bielsko-Biała
no bo tak defakto ile razy mozna poruszac jeden i ten sam temat, wiem cos o tym ale nie dotyczy to akurat tego tematu. W rezulatacie czuje sie jak jaks psychopatka. ale to jest tylko taka zagrywka ze strony partnera (niekoniecznie swiadoma) zeby jak to mowia ,, odwrocic kota ogonem". Wiele razy dla swietego spokoju nie mowilam nic ( bo czasem tez brakowalo juz mi sil), ale to zle rozwiazanie, to Twoj facet musi chciec z Toba porozmawiac, sam bez Twojej interwencji. a jesli uwaza ze nie ma problemu to juz gorsza sprawa. Dopoki on sam nie dojdzie do jakis wnioskow to Ty niestety nic nie zwojujesz. Najgorzej jest jednak sie do tego przyzwyczaic, bo naogol tak jest gdy ktos upiera sie przy swiom i nie robi nic by zmienic to co nas boli. W miom zwiazku jest pare rzeczy na ktore przymknelam oko bo wydawalo mi sie ze nie wygram i teraz mam nauczke. Niby dobrze ale co jakis czas wracaja te same problemy a ja juz nic nie moge zrobic, kompletnie nic. Czuje sie jakbym zrezygnowala z jakiejs czesci siebie przez to ze dalam przyzwolenie na cos co wogole mi nie odpowiada. Wiec zastanow sie pozadni nad tym jego ,,problemem" i popatrz na calosc, jestesci udana para a jednak jest cos co temu w jakis chocby minimalny sposob zaprzecza.

_________________
Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją wcale.


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2007-06-04, 18:27 
Nudziarz
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2007-06-04, 09:40
Posty:5
Lokalizacja: z lasu
Widzę, że się starał, bo przez dłuższy czas był spokój. Widział jak to na mnie działa... Mówił, że wchodził tam z nudów. Ale trudno mi w to uwierzyć.
A teraz kończę studia i jeśli nie znajdę pracy tutaj, będę musiała wrócić do domu (daleko stąd). I jak znam życie będzie powrót do tego co było.
Cóż... Chyba czeka mnie poważna rozmowa ;)

_________________
I have no lid upon my head,
but if I did, you could look inside and see what's on my mind.


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2007-06-06, 22:11 
Adept
Offline

Dołączył(a):2007-05-03, 13:15
Posty:15
Cięzko bedzie mi zerwać bo już sie do niego i do jego rodziny przyzwyczaiłam, ale mialam juz kiedys takiego chłopaka co mówił przy mnie ze by jakas przelecial jak którąś zobaczył na mieście i wiem ze z obecnym chłopakiem nie jest tak samo ale podobnie! Ostatnio jego mamusia znalazła mu prace.....ale jaką!!!! Rozwozi pizze! Nie chcialam zeby tam pracował bo zaraz sie zacznie zapoznawanie,ogladanie za dziewczynkami i takie tam! Wiem ze to nie jest praca dla niego, ale oczywiscie poszedł a mi powiedzial co innego!Myślałam ze chociaz to dla mnie zrobi, ale widze ze go nie obchodzi to co ja o tym myśle! Wcześniej chcialam zeby sprzedał kompa albo ze mna juz nie bedzie! To on sie z tego śmieje bo mówi ze sie wychował przy kompie i tak dalej bedzie! W ogóle nie liczy sie z moim zdaniem! Chyba ma mnie tylko do jednego.....jak to jest w parze!Zaraz ma przyjechać to z nim zerwe i opowiem wam jak to sie skończy bo juz mam naprawde dosyć! Dziękuje wam ze mi to opowiadacie i doradzacie, naprawde mi to pomaga w mojej sytuacji! Thanks!


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2007-06-08, 10:40 
Bohater
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2007-05-25, 20:16
Posty:765
Lokalizacja: Rzeszów
Heh :-/ i jak tam?


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2007-06-09, 14:03 
Adept
Offline

Dołączył(a):2007-05-03, 13:15
Posty:15
No i z pracy wrócił po 24, chociaż miał przyjechać o 22!Pokłóciłam sie z nim i zerwałam, bo nie liczy sie z moim zdaniem tylko leci do mamusi zeby mu prace znalazła a ja mu nawet cv napisałam do takiej pracy co chciał!!!Dałam mu ostatnią szanse! Powiedziałam ze jak jeszcze raz tam pojedzie to niech znajdzie sobie inną,ale nie pojechał i to jest ważne! Może mu na mnie zależy skoro chociaż to dla mnie zrobił!Zaniósł cv do tej pracy co chciał! Może powinnam mu bardziej ufać??Bo po tym wszystkim całkiem straciłam do niego zaufanie, a ostatnio czytałam ze mężczyźni szczególnie tego oczekują od kobiety!!! Zobaczymy jak nam sie bedzie układało jak nie bede az tak zazdrosna o wszystko!Szczerze mówiąc to już nie ogląda takich rzeczy jak wcześniej bo wie co by było jakbym sie dowiedziała o tym, ale i tak go sprawdzam, bo trudno mieć do kogoś takiego zaufanie po czymś takim! Musi teraz cieżko pracować zeby to odrobić,bo mnie nie jest tak łatwo przekonać słowem PRZEPRASZAM i żeby wszystko było jak dawniej :/ nie wiem jak reagują inni ludzie na moje zachowanie i co o mnie myśla jak mu mówie ze nie pojedzie do tej pracy,bo to nie jest dla niego, ale jego mama powiedziała ze jestem dla niego tylko problemem i po co mnie bierze do nich do domu skoro wie ze ma jechac do pracy!!!Od tamtego czasu jak to powiedziała nie byłam u niego i nie bede jeździć! Mam swój honor i nie bede jej sprawiała problemów skoro tak powiedziała!Najlepiej jest jak cos ode mnie chce!Wtedy potrafi sie normalnie zachowywaći odzywać! Chora jest na głowe i tyle! Jak to "teściowe":/!


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

DrukujPowiadom znajomego 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 87 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2


  Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Możesz rozpoczynać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

7CCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCviewtopic cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO