dietetyk wrocław AAAA

Strefa czasowa: UTC + 2





Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
  Drukuj | Powiadom znajomego

prosze o porade..zagubiona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 2011-05-03, 18:27 
Nudziarz
Offline

Dołączył(a):2011-05-03, 16:42
Posty:5
Witam serdecznie
Piszę do was bo mam nadzieje że ktos mi coś doradzi. Skomplikowana sytuacja, pogmatwane życie. W skrócie, nie wiem co mam zrobić w swoich nowych relacjach z facetem. Mam 25 lat, mam synka( dziecko niepelnosprawne). Jak dotad męczyłam sie z ojcem swojego dziecka, ktory jest niedojrzały emocjonalnie i do tego by mieć rodzine. Pił i pije, jest agresywny i wogle same minusy...Postanowilam zmienic swoje popaprane jak dotad życie i zaczać sobie ukladać jakkolwiek je inaczej. Dość mam wyzwisk i nachodzenia mnie i awantur na ulicy. Zerwałam z tym facetem bo on i tak nie płaci na dziecko, mimo że ma dobry kontakt z małym, synek też chce z nim mieć kontakt i jest do niego przywiązany. Od niedawna zaczęłam sie spotykać z kolegą ktorego znam już sporo czasu ale mielismy dlugą przerwę. Przyszlam do niego na początku tylko żeby gdzies wyjsc pogadać. Zna moje dziecko i zaakceptował. Napoczątku było super.Niestety on powiedział za dużo swojej mamie o tym że mam dziecko i o byłym.Mama jest nadopiekuńcza(mimo że ma rodzenstwo), Jego mama powiedziała żeby sobie znalazł dziewczyne bez dziecka, bez problemów, i że zaraz zacznie wydawać pienaidze na mnie i na dziecko. Suszyła mu głowę jak wychodził na spotkanie ze mną. W kazdym razie on bardzo sie liczy ze zdaniem mamy i rodziny, tak jak napoczątku było super teraz sie zaczyna psuć. Mówi mi rozne teksty typu:"nie chce cie skrzywdzić", "nie wiem czy sie bedziemy spotykać", "jakbys nie miala tylu problemów to bym był zdecydowany" . On jest totalnie niezdecydowany, mówi że nie potrzebny mu czas, a zaraz mowi że nie wie co ma zrobić. Mi na nim bardzo zalezy ale nie moge go do niczgeo zmusic. On widzi głowny problem z moim byłym, że bedzie nas nachodził i nigdy mi nie da spokoju. Ja widzę problem w jego mamie i rodzinie ktora go podburza. Co zrobić? Od kilku dni sie do mnie nie odzywa, ja tez pierwsza nie zadzownie. Wymiguje sie pracą...Szkoda mi tej znajomości ale czy sobie odpuscic czy o niego walczyć. Dodam że ma prawie 30 lat i mam wrazenie że bedzie wiecznie mieszkał z mamą i że boi sie zaryzykować ( stchórzył)?....
Co zrobić!!!! Proszę o pomoc!!!!!!!!!!!! Czy i jak z nim porozmawiać?


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

Re: prosze o porade..zagubiona
PostNapisane: 2011-05-03, 19:29 
Władca pierścieni
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2008-10-19, 20:29
Posty:980
Lokalizacja: Kuj.-Pom./Wlkp.
Na początku to ja bym zaczęła od relacji z tym byłym. Najpierw pozałatwiaj sprawy z nim. Skoro nie jesteście razem, widuje się z synem, mają ze sobą dobry kontakt, to dlaczego nie płaci na syna ? To jego obowiązek w pewnym sensie. Pomyśl o przyszłości swojego dziecka. Niech ono ma jakieś korzyści w przyszłości. Jeśli sama pracujesz, to nie zapewnisz mu na pewno wszystkiego. Im starsze będzie, tym więcej będzie potrzebowało. Przemyśl to i pogadaj z ojcem dziecka.

A jeśli chodzi o tego kolegę, to ewidentnie jest nastawiony przez swoją matkę. Wiadomo, że nie można nikogo zmuszać do bycia z kimś. Daj mu może czas, niech się zastanowi. Jeśli nie odezwie się za jakiś czas, to zrób ten pierwszy krok i pogadajcie na poważnie. Bo nie wydaje mi się na dłuższą metę dobre czuć coś do kogoś, kto nie jest z nami szery do końca.

_________________
' Droga- rządzi nami, raz wiedzie raz zwodzi
Diabelskie widły rozgałęzia się
I drzewo niewiedzy, gdzie dobre w złe przechodzi
Nieludzkie prawo, nieubłagane lewo..'


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

..
PostNapisane: 2011-05-03, 19:51 
Nudziarz
Offline

Dołączył(a):2011-05-03, 16:42
Posty:5
dzieki misia24. masz napewno racje. Tylko po 1: mój były chlopak ma taki charakter że nie da mi spokoju. Będzie mnie ciągle nachodził, nękał. Bywa że stoi pod przedszkolem i na mnie czeka, że musze chodzić naokoło a i tak mnie dorwie. Już myslalam żeby zgłosić gdzieś to że mnie nachodzi, ma jakies dwa wyroki odwieszone to predzej czy póżniej go dorwą. Ale sam fakt że nie mogę sie z tamtym spokojnie spotykać to meczy też jego. Jego matka byla normalnie w miare nastawiona dopoki on jej nie powiedział szczerze...jaki jest mój były i że jest z nim problem. W sumie sie jego matce nie dziwie ale z drugiej strony facet facetem powinien tez to jakos umiec po mesku zalatwić. Jego mama powiedziała np. że jak wyjdzie z domu tzn sie wyprowadzi to juz nie ma powrotu. tzn jakby sie chcial ze mną wyprowadzić. A spotykamy sie od 1,5 miesiaca może, znamy ok. 10 lat. Kiedyś go odrzuciłam i on ma ciagle o to do mnie żal. Mówi że nie wie co ma robić, że myslał o tym i że powinnam temu mojemu byłemu facetowi odebrac prawa rodzicielskie. Ale sama tez sie boję tego co bedzie. że nigdy sobie życia nie ułoże bo on jest walnięty i rzadko trzeżwy. Chcialabym być z tym kolegą, ale jakby dostał w morde przeze mnie to tez bym sie czuła nieswojo. Jakbym z nim szła ulicą i by nas wylukał ten mój były to byłaby odrazu awantura. A przeż nie zmienie nazwiska, i sie nie wyprowadze do innego miasta. To że tamten sie nie odzywa juz 2-3 dni mysle że swiadczy o tym że sie wycofał i że nie chce w to wchodzić...powiedział mi ze sie boi uczuć moich i boi sie mnie skrzywdzić. I że wogle nie wie jak to bedzie. Że jakbym nie miala tylu problemów by było inaczej. Może psychicznie to go przerasta....

on kasy nie daje bo woli przepić. a czesto sie tez nie widuje z dzieckiem bo razem nie mieszkamy i on wogle rzadko trzezwy jest. ja za wsztysko place. miał alimenty ale nie placi.


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

Re: prosze o porade..zagubiona
PostNapisane: 2011-05-03, 20:20 
Władca pierścieni
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2008-10-19, 20:29
Posty:980
Lokalizacja: Kuj.-Pom./Wlkp.
A to nie ma żadnego sposobu, żeby go przycisnąć do odpowiedzialności jednak? Masz może kontakt z jego rodziną?

_________________
' Droga- rządzi nami, raz wiedzie raz zwodzi
Diabelskie widły rozgałęzia się
I drzewo niewiedzy, gdzie dobre w złe przechodzi
Nieludzkie prawo, nieubłagane lewo..'


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

..
PostNapisane: 2011-05-03, 21:00 
Nudziarz
Offline

Dołączył(a):2011-05-03, 16:42
Posty:5
jego rodzina olewa. on raz pracowal, raz nie. rzadko wogle pracował a jak mial kase to imprezował.ja sie o dziecko tylko martwie i je utrzymuje. staram sie zerwac z nim wogle kontakt wiem że jak bede z nim gadac to mu narobie nadziei a ja chce wogle zerwać z wszystkim tym co mialam. jego rodzina nie jest w stanie za nim nadazyc i na niego wplynac


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

Re: prosze o porade..zagubiona
PostNapisane: 2011-05-03, 21:03 
Władca pierścieni
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2008-10-19, 20:29
Posty:980
Lokalizacja: Kuj.-Pom./Wlkp.
No to nie powiem, że masz łatwą sytuację. A z twojej strony ktoś tobie pomaga w wychowywaniu dziecka, czy wszystko sama? Musi być ci ciężko.

_________________
' Droga- rządzi nami, raz wiedzie raz zwodzi
Diabelskie widły rozgałęzia się
I drzewo niewiedzy, gdzie dobre w złe przechodzi
Nieludzkie prawo, nieubłagane lewo..'


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2011-05-03, 21:19 
Nudziarz
Offline

Dołączył(a):2011-05-03, 16:42
Posty:5
latwo nie jest . sama wole wychowywac niz z takim idiotą. ale problem wlasnie w tym ze cokolwiek bym chciala zaczac to wiem zebedzie mi utrudnial, a malo kto zgodzi sie na bycie z osoba z takimi problemami i jeszcze upierdliwym bylym facetem ktory nie wiadomo do czego sie posunie jeszcze. chcialabym miec kogos obok siebie bo jestem jeszczemloda, kto by mi pomogl w wychowaniu synka bo pozniej jeszcze bedzie trudniej im on bedzie wiekszy. moze ten kolega dobrze zrobil że uciekl i mozejego matka ma racje...czasem sobie tak mysle.


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

Re: prosze o porade..zagubiona
PostNapisane: 2011-05-03, 21:23 
Władca pierścieni
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2008-10-19, 20:29
Posty:980
Lokalizacja: Kuj.-Pom./Wlkp.
A ile synek ma lat jeśli można wiedzieć?
No wiesz, jeszcze nie wszystko przesądzone z tym kolegą. Pewnie, że lepiej być z kimś i wychowywać dziecko we dwoje i ktoś kto będzie z tobą musi zaakceptować, że masz dziecko i jest chore. Żeby go w przyszłości nie skrzywdził.
Matka nie może podejmować decyzji za niego. Niech on sam najlepiej ci powie, że nie chce z wami utrzymywać kontaktu.

_________________
' Droga- rządzi nami, raz wiedzie raz zwodzi
Diabelskie widły rozgałęzia się
I drzewo niewiedzy, gdzie dobre w złe przechodzi
Nieludzkie prawo, nieubłagane lewo..'


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

Re: prosze o porade..zagubiona
PostNapisane: 2011-05-04, 08:40 
Nudziarz
Offline

Dołączył(a):2011-05-03, 16:42
Posty:5
synek ma 5 lat. no z ta akceptacja to ciezko u niektorych. ten kolega wogle sie nie odezwal, matka mu napewno nagadala. ja tez sie nie odezwe bo dla mnie to on jets nie wporządku. spotkac sie, pogadac a nie wydziwiać i uciec. on widzi tylko problem z moim bylym generalnie i jego matka sie o niego boi że mu sie cos pewnie stanie....ale facet to facet. jak chce byc z dziewczyna to potrafi sie znalezc w sytuacji i stanac. tez bez przesady że ja mu weszlam tak w zycie z problemami. zreszta ja nie suzkac "tatusia" dla mojego dziecka, sama je utrzymuje i wychowuje. a ten sie zachowuje nie dosc że jak mamisynek to jeszcze jak gowniarz poprostu. najpierw mi gadal że jest zakochany i mnie kocha ale pozniej móil że musi myslec rozsadkowo i ze nie chce zeby jego rodzina cierpiala przez to ze jest ze mną.

ostatnio mi powiedzial tekst typu :"ladna jestes, mloda to sobie kogos znajdziesz" ...bez komentarza

Gdwiazdeczko, jak chcesz coś jeszcze dopisać do postu swojego, to użyj opcji 'EDYCJA', nie będzie takiego bałaganu w postach, tylko wszystko będzie edytowane do poprzedniego :) // misia24


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

Re: prosze o porade..zagubiona
PostNapisane: 2011-05-12, 18:59 
Oczytany mnich
Offline

Dołączył(a):2011-04-09, 13:25
Posty:65
gwiazdeczka2101 napisał(a):
Pił i pije, jest agresywny i wogle same minusy...Postanowilam zmienic swoje popaprane jak dotad życie i zaczać sobie ukladać jakkolwiek je inaczej. Dość mam wyzwisk i nachodzenia mnie i awantur na ulicy.

Hm, są poważne przesłanki ku sprawie w sądzie i orzeczenia alimentów i odebrania praw rodzicielskich. Szkopuł w jego dobrym kontakcie z dzieckiem, ale zastanawiam się, czy te kontakty wyjdą dziecku na dobre?


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

DrukujPowiadom znajomego 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC + 2


  Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Możesz rozpoczynać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
7CCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCviewtopic
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO