kalina napisał(a):
Hmm...i moglabys zyc w swadomosci,ze nie jestes kims wyjatkowym dla tego mezczyzny tylko taka..zabawka na jakis czas?Cos w stylu "jestem z Toba ale nie licz na nic wiecej bo w sumie nic dla mnie nie znaczysz badz bardzo malo"Musze przyznac,ze dosc ciekaweo podejscie.Nie twierdze,ze jest zle.Ilu ludzi tyle podejsc do roznych spraw
Oczywiscie ze nie jest to cos o czym marze, ale jesli mialabym wybierac wole byc poinformowana i nie angarzowac sie zbytnio - trzymac dystans niz miala bym sie niepotrzebnie zakochac i miec potem zlamane serce.
Pozatym uwazam ze pewnie polowa takich zwiazkow predzej czy pozniej konczy sie szczesliwie... ludzie poznaja sie przyzwyczajaja do siebie zaczynaja sie lepiej rozumiec... poprostu sie zakochuja. Polowa to moze nie wiele ... ale nie chodzi mi o to ze bedac w takim zwiazku liczylabym na to ... ale pewnie tak tez sie zdarza.