|
Marecki - przytocz swoje poglądy, każda oryginalna opinia, nieważne, jaka by ona była, na pewno zostanie przyjęta na forum z entuzjazmem :). Wiadomo, że strata bliskiej osoby to jest chyba najcięższe przeżycie, jakie może nas w ciągu życia spotkać, o ile pamiętam takie zestawienia poziomu stresu, na jaki jesteśmy narażeni w ciągu życia, to właśnie śmierć kogoś bliskiego jest na samym szczycie (albo gdzieś blisko) - to znaczy, że dla nas to najtrudniejsze wydarzenie tak w ogóle. A posiadanie pamiątek? Ja sobie nie wyobrażam nie mieć pamiątek po bliskich, jednak nie jest tak, że jak ktoś umiera, to wszelkie wspomnienia z tą osobą są wymazywane - wręcz przeciwnie - ona żyje w naszej pamięci. A skoro jest żywa w pamięci, to dlaczego takie pamiątki jak ten diament pamięci nie miałyby być symbolem tego, że nadal o zmarłym pamiętamy? Dla mnie taki punkt widzenia wydaje się logiczny.
|