dietetyk wrocław AAAA

Strefa czasowa: UTC + 2





Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 87 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9  Następna strona
  Drukuj | Powiadom znajomego

Autor Wiadomość
PostNapisane: 2008-02-13, 18:49 
Adept
Offline

Dołączył(a):2007-12-28, 20:55
Posty:11
Lokalizacja: Polkowice
Pfff, dobra, myśl sobie jak chcesz, ja też będe myśleć tak, jak chcę.

_________________
Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeśli fakt jest kłamstwem, czym wówczas jest prawda?
A.Sapkowski


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2008-02-13, 19:00 
Pochłaniacz
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2008-02-04, 23:30
Posty:214
Lokalizacja: ja to znam ?
ONEandONLY napisał(a):
Pfff,



:-) :-) :-) :-)

_________________
nudy


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2008-02-13, 19:02 
Adept
Offline

Dołączył(a):2007-12-28, 20:55
Posty:11
Lokalizacja: Polkowice
;-)

_________________
Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeśli fakt jest kłamstwem, czym wówczas jest prawda?
A.Sapkowski


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2008-02-14, 10:00 
Adept
Offline

Dołączył(a):2007-12-28, 20:55
Posty:11
Lokalizacja: Polkowice
Różowy Satanista napisał(a):
Może napisałem nie zrozumiale ale odniosłem się do inteligencji i znajomości bo skoro jesteś katolikiem i wypowiadasz się w tym temacie to wydawało mi się że znasz chociaż troszkę biblie...

A wyobraź sobie, że to czytałam. Poza tym, jak już uzywasz tej nazwy, to pisz "Biblia" wielką literą.
Różowy Satanista napisał(a):
Opętanie tego człowieka było mimowolne i nieświadome.

To podaj mi cytat, gdzie jest napisane, że tak było.
Różowy Satanista napisał(a):
Skoro opętanie było by dobrowolne to jaki sens ma ratowanie "teoretycznie" skażonej duszy?

Zawsze ma jakiś sens. Niektórzy mogą nawet dla zabawy podpisywać jakieś przysięgi itp., nie zdając sobie sprawy z konsekwencji.
Różowy Satanista napisał(a):
Przysięgi szatanowi są tzw grzechami wbrew duchowi świętemu a one są jedynymi nie wybaczalnymi grzechami według kościoła katolickiego...

1. Grzeszyć bez umiaru, licząc na miłosierdzie Boże.
2. Rozpaczać lub wątpić w łaskę i miłosierdzie Boże.
3. Sprzeciwiać się uznanej prawdzie chrześcijańskiej.
4. Bliźniemu zazdrościć łaski Bożej.
5. Lekceważyć rozmyślnie sprawę swego zbawienia.
Tak mam w książeczce.
Różowy Satanista napisał(a):
Hmm a krucjaty wtedy były prośby o klątwy na niewiernych, śmiesz więc nazywać ówczesnych papieży za fałszywych (nie mówie o oficjalnych antypapieżach)

" i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". Chyba to znasz, nie?

_________________
Czym jest prawda? Zaprzeczeniem kłamstwa? Czy stwierdzeniem faktu? A jeśli fakt jest kłamstwem, czym wówczas jest prawda?
A.Sapkowski


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2008-02-14, 19:42 
Pochłaniacz
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2008-02-04, 23:30
Posty:214
Lokalizacja: ja to znam ?
ONEandONLY napisał(a):
jak już uzywasz tej nazwy, to pisz "Biblia" wielką literą.


skoro sama wymagasz to :
ONEandONLY napisał(a):
A wyobraź sobie, że to czytałam.


TO? sama profanujesz , księgę o której wielkość i o szacunek dla niej zabiegasz

poza tym to ni beletrystyka , czytać powinno sie nieco inaczej niż -anie z zielonego wzgórza

proponuje żebyś w następnej kolejności przeczytała książkę telefoniczna -słaba fabula ale duzo postaci .


a co do pewnych wątpliwości -caly okultyzm mieści sie w starym testamencie , mimo iż trzeba sporo wysiłku żeby go wyłowić - to powód czemu Tora została napisana, tak a nie inaczej

[ Dodano: 2008-02-14, 18:49 ]
a jeśli myślisz ze Chrześcijaństwom lub Judaizm z którego sie wywodzi , nie maja korzeni to jesteś w błędzie

dyskusje z tobą na takie tematy mogę prowadzić , jak znajdziesz korzeń i zorientujesz sie jak ten system "wierzeń" działał

[ Dodano: 2008-02-14, 18:56 ]
ONEandONLY napisał(a):
1. Grzeszyć bez umiaru, licząc na miłosierdzie Boże.
2. Rozpaczać lub wątpić w łaskę i miłosierdzie Boże.
3. Sprzeciwiać się uznanej prawdzie chrześcijańskiej.
4. Bliźniemu zazdrościć łaski Bożej.
5. Lekceważyć rozmyślnie sprawę swego zbawienia.
Tak mam w książeczce.


a słyszałaś kiedyś o pojęciu "dezinformacja"

nie zabijaj bliźniego swego>>>

czy to znaczy nie zabijaj człowieka?

bliźni w języku aramejskim , to określenie -współplemieńca -członka danej społeczności

wiec ktoś z kim nie mamy koneksji plemiennych lub więzów stricte grupowych , nie jest naszym bliźnim

[ Dodano: 2008-02-14, 19:02 ]
ONEandONLY napisał(a):
Skoro proszą o takie cos, nie powinni nazywac siebie katolikami.
A poza tym zeszliśmy z tematu.


jak by sie nie nazywali katolikami , to jak mogli by prosić o takie coś?

_________________
nudy


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2008-02-17, 12:09 
Pochłaniacz
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2008-02-04, 23:30
Posty:214
Lokalizacja: ja to znam ?
Różowy Satanista napisał(a):
oficjalnie jednak jest marbel pryzmuje się że każdy jest naszym bliźnim



oficjalnie masturbacje nazywa sie onanizmem , a jedno z drugim ma nie wiele wspólnego

ja jestem zwolennikiem ( wszelkich wiar) w formie zbliżonej do pierwotnej - trudno -czasem nawet szamanizm , wydaje sie mieć więcej sensu niż , wiary, wielkie ,zreformowane religie

_________________
nudy


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2008-02-17, 14:33 
Pochłaniacz
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2008-02-04, 23:30
Posty:214
Lokalizacja: ja to znam ?
chodzi o opętanie ;-) a my czadu dajemy na temat TEO .
jak nazwiesz tak nazwane będzie - jeśli ktoś ślepo dąży do dóbr materialnych w ogromnych ilościach -jest opętany
onanista , który 5razy dziennie jest opętany( inkubus/sukkubus)
ksiądz który na sile przymusza do wiary -jest opętany ...etc
pytanie gdzie mieszkają demony opętujące

w astralu , lub innym równoległym?
czy dostają sie do mózgu , z najmroczniejszych zakamarków naszego JESTESTWA ?(duszy)

_________________
nudy


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2008-03-02, 18:31 
Adept
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2008-02-28, 11:21
Posty:39
Wchodzę tu, czytam, czyyytam... i widzę, że chyba pewne sprawy trzeba by wyjaśnić od początku. Bo inaczej będziemy tego nieuchwytnego "włosa duchowego" rozdzialać na drobne doi końca, a i tak nie dojdziemy do meritum. :-) A więc:

Po pierwsze: jeśli praktykowanie jakiejkolwiek religii. jogi, magii lub czegokolwiek z ezoteryki, doprowadzi do poprawy zdrowia. harmonijnych układów z otoczeniem, lepszej integracji psychicznej, zwiększenia zdolności twórczych itp. – będzie to *duchowe oświecenie*.

i vice versa: jeśli skrajne, nadgorliwe praktykowanie jakiejkolwiek religii oficjalnej (!) doprowadzi do wyniszczenia, choroby psychicznej, wyobcowania z otoczenia, przedwczesnej śmierci lub dowolnej patologii – jest to *opętanie*. (Przykładem śmiertelnego opętania jest schizofrenia świętej Faustyny Kowalskiej i... pokaźna część „żywotów Świętych” w ogóle. (Podobnie może być z medytacją całkiem oficjalnego ZEN - samobójstwo adepta jest tu na porządku dziemnnym.)

PS: jeśli już niektóre przejawy patologiczne zwalamy na sekty, to weźmy pod uwagę), ża każda wielka religia była z początku *sektą* - i to nie zawsze zdrową i oświecającą. (Kto ma wątpliwości na temat pojęcia *patologia moralna i duchowa* - niech sobie poczyta biblijną „Księgę Powtórzonego Prawa” od rozdziału 7... :-)


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2008-03-02, 20:42 
Adept
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2008-02-28, 11:21
Posty:39
:-) Są religie, które nie mogą się doczekać rejestracji, choć na pewno mają już parę setek wyznawców (Na przykład „Rodzina”). Po drugie – pod pojęciem „wyobcowanie” rozumiem bezpowrotną destrukcję związków międzyludzkich – a nie czasowe wycofanie się w jakiś azyl. Reszta mniej więcej się zgadza. Przyznaję, że nawet wojujący dominikanie zamiast pojęcia „sekta” – używają określenia „nowe ruchy religijne” – co zresztą nie przeszkadza im zwalczać wszystkiego, co niekatolickie :-)

Ale wróćmy do „opętania” – czasem bardzo trudno jest precyzyjnie odróżnić je od schizofrenicznego „owładnięcia”. (Jeśli jakiejś fanatycznej osobie gorączkowo błyszczą oczy, zachowuje się agresywnie lub zadręcza otoczenie swoim kompleksem winy – jest to stan głęboko zakłóconej równowagi. i vice versa: zdrowa religijność, to spokój, siła, pogoda ducha, rzeczowość, empatia...)

Po drugie: czasem taki „obcy byt” w psychice może być następstwem sugestywnego wpływu osób z otoczenia. (To jest coś przypominającego wirusa komputerowego. Słynny Kriwonogow zaraził tak sporą grupę nastolatków i były wielkie kłopoty z ich „zdehipnotyzowaniem”. W tym kontekście mam niemiłe podejrzenie, że słynny Ojciec Bosco fatalnie wpłynął na losy Dominika Savio.)

Po trzecie – faktem jest, że niektóre techniki medytacyjne rodem z New Age czy po prostu ZEN – także mogą przyprawić o niezłą „schizę”. Tak więc – wszystko i tak sprowadza się do OWOCÓW, czyli efektów końcowych, o których pisałem w poprzednim poście. :-)


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

PostNapisane: 2008-03-03, 18:16 
Adept
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a):2008-02-28, 11:21
Posty:39
Jeszcze raz podkreślam zdecydowanie, że te granice są „baaaaardzo” ulotne. Żaden „obcy” (pasożytniczy) byt nie zagnieździ się samoistnie. MUSI być podkład psychotyczny lub psychoneurologiczny – albo ostra sugestia. Na przykład padaczka (szczególnie skroniowa) może dać objawy tak podobne do schizofrenii, że dopiero po dłuższym czasie (dobry psychiatra) może stwierdzić różnicę. Swoją drogą – mogę się zgodzić, że w przeciwieństwie do schizofrenii – opętanie może się cechować dłuższymi okresami względnej „normalności”... Ale padaczka skroniowa, tak podobna do schizofrenii – także przychodzi napadami! Tak więc – nie ma tu szablonów i pozostaje wnikliwa obserwacja każdego przypadku – i to w trakcie kilku rzutów.

A co sądzić o przypadkach seryjnego opętania w klasztorach? W czasach słynnych „Diabłów z Loudun” było tego sporo. I na pewno nie były to „samoistne” przypadki, tylko sprawy przynajmniej pośrednio imputowane przez najbliższe otoczenie.

I jeszcze raz o analogiach i różnicach, dotyczących schizofrenii i opętania: Nie raz egzorcysta w trakcie zabiegów będących swoistym rodzajem psychoterapii – wypędza i neutralizuje „psycho-wirusa” – prawda? Ale do złudzenia tak samo postępował słynny Antoni Kęspiński z przypadkami dchizofrenii: wystarczyło, że zaaplikował pacjentowi trafne sformułowanie, wskazał drogę integracji – i miał miejsce „cud: pacjent błyskawicznie wracał do zdrowia.

Na koniec walnę pewną herezją: *”Demon” oswojony i zintegrowany z całością struktury psychicznej, staje się właściwością twórczą* I vice versa: chory, skrzywiony dogmat religijny (serio potraktwany prze szczególnie wrażliwą osobę) może zniszczyć psychikę i całego człowieka. (Vide: święta Faustyna Kowalska.)


Zgłoś post
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  

DrukujPowiadom znajomego 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 87 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 9  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2


  Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Możesz rozpoczynać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

7CCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCCviewtopic cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO