bartosz napisał(a):
Dlaczego nie uczysz się tego co lubisz?
Jak byś określiła osobę, której "dobrze szło" i z tego zrezygnowała?.
Bo cięzko jest znaleść taki kierunek który sprawiałby przyjemność w 100%, to chyba nawet niemożliwe. Ja mam rózne zainteresowania i robie wiele rzeczy, masaż jest dla mnie czymś nowym, teraz podchodzę do tego inaczej niż na początku. Kiedy sie coś bardziej poznaje to pomalutku człowiek przestaje się tego bać.
Jakbym określiła taka osobe ? Tak jak to zrobiła alinka: albo głupia albo odważna. Domyślam się że to pytanie było skierowane odnośnie mojego odejścia z druzyny ? Sytuacja była cięzka, sama nie mogłam nic zdziałać, poza tym nie lubie kiedy wkoło mnie są ludzie, którzy życzą mi źle a tak naprawde udają przyjaciół. Nie lubię takiej atmosfery, przeszkadza mi bardzo takie coś, źle się czuje poprostu w takim towarzystwie
danka napisał(a):
czy nie pomyślałaś, że możesz być ważna dla tych których w harcerstwie pozostawiłaś? sądzę, że stanęłaś na rozdrożu dorosłości i nie uświadomiłaś sobie konsekwencji tej sytuacji.
Ojj ja własnie wiem że były takie osoby i dlatego zwlekałam z decyzja dość długo. myśle jednak ze te osoby zaakceptowały moja decyzję a kiedy odchodziłam to usłyszałam coś bardzo miłego: "Ty jesteś dla mnie wzorem prawdziwej harcerki, to dzieki Tobie działaliśmy, mam nadzieje ze kiedys do nas wrocisz" moja reakcja mogła być tylko jedna:

Zawsze bede miło wspominać ten czas, bede pamietac tylko dobre rzeczy
alinka to niezle przygody mieliscie na tych waszych wyjazdach, u mnie w druzynie tez tak kiedys bylo

_________________
'Oh, Natty, Natty,
Natty 21,000 miles away from home, yeah!
Oh, Natty, natty,
And that's a long way
For Natty to be from home'
